Inter Miami Messiego wciąż bez zwycięstwa u siebie. James zbiera minuty w Minnesocie

Leo Messi w barwach Interu Miami
Leo Messi w barwach Interu MiamiFoto por CHANDAN KHANNA / AFP

Inter Miami Lionela Messiego zanotował trzeci z rzędu remis na własnym stadionie, dzieląc się punktami 1:1 z New England Revolution w sobotę, przy 26 609 kibicach na Nu Stadium.

Messi, który był kluczowy podczas serii dziewięciu meczów bez porażki, rozegrał pełne 90 minut, miał jednak niewiele klarownych okazji do zdobycia bramki i wciąż odczuwa skutki niskiej skuteczności swoich kolegów z drużyny.

"Trudno było grać przy takiej wilgotności" - przyznał trener Guillermo Hoyos. "Zespół starał się zrobić wszystko jak najlepiej przeciwko rywalowi, który ostatecznie cofnął się głęboko do obrony. Oceniam cały tydzień i był on udany zarówno pod względem wyników, jak i poznania zespołu".

Stawiając na ofensywną jedenastkę, Hoyos przeniósł grę na połowę przeciwnika, wystawiając od pierwszej minuty Urugwajczyka Luisa Suáreza, który okazał się kluczowy przy golu wyrównującym w końcówce spotkania.

Po bezbramkowej pierwszej połowie, Revs otworzyli wynik w 56. minucie za sprawą Hiszpana Carlesa Gila, który wykorzystał błąd w kryciu Urugwajczyka Maximiliana Falcóna i wykończył akcję delikatnym strzałem obok Kanadyjczyka Dayne’a St. Claira.

Była to pierwsza groźna sytuacja w meczu dla New England, które przystępowało do spotkania w dobrej formie, z serią czterech kolejnych zwycięstw.

Gospodarze odpowiedzieli w 76. minucie, a po raz kolejny na listę strzelców wpisał się reprezentant Meksyku, Germán Berterame, zdobywając bramkę w trzecim kolejnym meczu i zwiększając swoje szanse na powołanie do ostatecznej kadry Meksyku na Mistrzostwa Świata.

"Zabrakło nam skuteczności w wykończeniu sytuacji, za nami trzy bardzo intensywne mecze, jest sporo złości, ale pozytywne jest to, że nie przegraliśmy" - podsumował Berterame.

"El Pistolero" Suárez otrzymał podanie na wolne pole od Iana Fraya i oddał mocny strzał, który Amerykanin Matt Turner odbił wprost pod nogi Berterame, a ten skierował piłkę do siatki.

W końcówce spotkania Inter Miami nieustannie atakował, ale defensywa New England pozostała nieugięta i wyjeżdża z południa Florydy z cennym remisem.

W starciu drugiego z trzecim zespołem tabeli, Inter Miami utrzymuje trzy punkty przewagi nad New England i zajmuje drugie miejsce w Konferencji Wschodniej.

James w wyjściowym składzie Minnesoty

Kolumbijczyk James Rodríguez po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie w lidze MLS, a Minnesota United przegrała 0:1 z Los Angeles FC na BMO Stadium (Los Angeles).

Jedyną bramkę zdobył w 9. minucie Wenezuelczyk David Martínez, który wykorzystał świetne podanie Timothy’ego Tillmana na skraju pola karnego.

Rodríguez, mający 34 lata, ma już na koncie 103 minuty w czterech spotkaniach.

"Czułem się bardzo dobrze jak na pierwszy mecz" - powiedział Rodríguez. "Mieliśmy swoje szanse, ale trzeba dalej pracować i już we wtorek gramy w pucharze krajowym".

Trener Minnesoty, Cameron Knowles, wyjaśnił, że zmiana Jamesa w 63. minucie nie była spowodowana jego kondycją, lecz potrzebą wprowadzenia świeżych sił.

Loons przerwali serię czterech zwycięstw z rzędu i zajmują czwarte miejsce w Konferencji Zachodniej z dorobkiem 17 punktów.

Atlanta wygrywa w Toronto

Atlanta United pod wodzą Gerardo “Taty” Martino szybko się podniosła i pokonała Toronto FC 2:1 na BMO Stadium (Toronto).

Alexey Miranchuk w 48. minucie oraz Tristan Muyumba w 67. zdobyli bramki dla gości, a Kolumbijczyk Emilio Aristizábal strzelił honorowego gola dla gospodarzy.

"Pierwsza połowa bardzo mi się podobała, mogliśmy zdobyć więcej bramek, ale kontrolowaliśmy mecz i niewiele cierpieliśmy" - ocenił Martino.

Atlanta odnosi drugie zwycięstwo w tym sezonie i ma siedem punktów, zajmując przedostatnie miejsce na Wschodzie.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen