Przejdź do głównej treści

Bulwersujący faul Mateusza Klicha, czerwona kartka to nie koniec problemów

Bulwersujący faul Mateusza Klicha, czerwona kartka może nie być jego jedyną karą
Bulwersujący faul Mateusza Klicha, czerwona kartka może nie być jego jedyną karąKonrad Swierad/ArenaAkcji / Newspix.pl / Profimedia

Kopnięcie od tyłu w kolano rywala oznaczało bezdyskusyjną czerwoną kartkę dla Mateusza Klicha. Jednak jego kara najpewniej nie skończy się na standardowym zawieszeniu na dwa najbliższe mecze.

Końcówka piątkowych derbów Krakowa dostarczyła niesportowych emocji. Cracovia nie była w stanie odrobić drugiej straconej bramki, a ostatnie minuty doliczonego czasu musiała rozgrywać w osłabieniu. Winnym tego stanu był Mateusz Klich.

Były reprezentant Polski bez żadnych skrupułów zaatakował uciekającego z piłką Jeremy’ego Guillemenota. Szwajcar wszedł na boisko moment wcześniej i był wyraźnie szybszy od 36-latka, który w środkowej strefie boiska zdecydował się kopnąć rywala od tyłu w kolano. Dodajmy, że Guillemenot dosłownie rozgrywał swoje pierwsze minuty od uporania się właśnie z kontuzją kolana.

Szymon Marciniak nie miał wątpliwości i natychmiast wyciągnął czerwoną kartkę. Ponieważ to bezpośrednia kara usunięcia z boiska, Klicha czekają co najmniej dwa mecze zawieszenia (a dopiero co pauzował po czterech żółtych kartkach). Jednak regulamin dyscyplinarny PZPN przewiduje w takich sytuacjach możliwość znacznie dłuższego "odpoczynku" od gry.

W przypadku wszczęcia postępowania mogą go czekać nie mniej niż trzy mecze zawieszenia lub czasowa dyskwalifikacja, a takie postępowanie wydaje się przesądzone. Pytany o zachowanie zawodnika, trener Bartosz Grzelak nie mógł znaleźć uzasadnienia. "Mateusz dobrze grał, próbował kreatywnych podań do przodu, ale derby to emocje, a te w końcówce były za duże" – ocenił szkoleniowiec podczas konferencji pomeczowej.

Sam zawodnik był pytany o sytuację, gdy wychodził ze stadionu. Nie zamierzał tłumaczyć tego zachowania, określił je jednoznacznie negatywnie.

"Emocje wzięły górę i chciałem zatrzymać kontratak. To był głupi faul, niepotrzebnie to zrobiłem. Nie powinienem tego zrobić jako tak doświadczony zawodnik, ale też nie miałem innej okazji go zatrzymać, więc zrobiłem wszystko, żeby nie strzelili nam trzeciej bramki" – powiedział Klich.

Podkreślał przy tym, że nie zdawał sobie sprawy, jak źle to wyglądało. Po zobaczeniu powtórek podziela opinie, że było to "bardzo, bardzo złe".

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen