
Bramkarz
Xavier Dziekoński (Korona Kielce) 9.0
Kapitalny występ bramkarza Korony w wygranym 2:0 spotkaniu z Wisłą Płock. Dziekoński zachował czyste konto, ale zdecydowanie nie mógł narzekać na brak pracy. Szczególnie imponował w drugiej połowie. Najpierw wygrał pojedynek sam na sam z Zanem Rogeljem, a chwilę później dwukrotnie zatrzymał próby Afonso Silvy z bliskiej odległości.
Obrońcy
Pau Resta (GKS Katowice) 8.2
Hiszpan rozegrał bardzo dobre spotkanie w niezwykle emocjonującym Śląskim Klasyku. GKS wygrał w Zabrzu 3:2, choć w drugiej połowie gospodarze mocno naciskali i zdołali odwrócić wynik z 0:1 na 2:1. Resta miał więc mnóstwo pracy w defensywie, ale ze swoich obowiązków wywiązał się znakomicie.
Juande Rivas (Piast Gliwice) 8.7
Środkowy obrońca został jednym z głównych bohaterów wyjazdowego zwycięstwa Piasta nad Motorem Lublin. Gliwiczanie zachowali czyste konto, a Juande do bardzo dobrej pracy w defensywie dołożył najważniejszy konkret w ofensywie. W 78. minucie wykorzystał błąd bramkarza gospodarzy i z bliskiej odległości zdobył gola na 1:0.
Alan Uryga (Wisła Kraków) 7.2
Kapitan Wisły pomógł swojej drużynie zachować czyste konto w derbowym spotkaniu z Wieczystą Kraków. Wieczysta oddała 15 strzałów, w tym cztery celne, ale nie znalazła sposobu na krakowską defensywę. Uryga dobrze dowodził linią obrony i dołożył swoją cegiełkę do pierwszego ligowego czystego konta Wisły w tym sezonie.
Wiktor Długosz (Korona Kielce) 9.0
Znakomity występ prawego obrońcy Korony, który miał udział przy obu bramkach w zwycięstwie 2:0 nad Wisłą Płock. Długosz zanotował dwie asysty – najpierw obsłużył Morgana Fassbendera przy golu w 21. minucie, a po przerwie uczestniczył w akcji zakończonej trafieniem Mariusza Stępińskiego. Był niezwykle aktywny po prawej stronie i okazał się jednym z głównych architektów drugiego wyjazdowego zwycięstwa Korony w sezonie.
Pomocnicy
Mariusz Fornalczyk (Widzew Łódź) 8.0
Widzew przegrał z Lechem Poznań 2:3, ale Fornalczyk zrobił wiele, aby gospodarze zdobyli w tym spotkaniu punkty. W 53. minucie doprowadził do wyrównania na 2:2, finalizując akcję po podaniu Steve'a Kapuadiego. Poza tym Fornalczyk był bardzo aktywny na skrzydle i często wdawał się w pojedynki z obrońcami rywali.
Piotr Samiec-Talar (Śląsk Wrocław) 8.0
Samiec-Talar po raz kolejny potwierdził znakomitą formę na początku sezonu. W wyjazdowym spotkaniu z Legią Warszawa wziął na siebie odpowiedzialność za wykonanie rzutu karnego i w 35. minucie dał Śląskowi prowadzenie. Wrocławianie byli bardzo blisko sprawienia niespodzianki przy Łazienkowskiej, ale w doliczonym czasie stracili bramkę na 1:1.
Rafał Wolski (Radomiak Radom) 8.1
Doświadczony pomocnik w pojedynkę odwrócił losy spotkania z Cracovią. Radomiak przegrywał od 47. minuty, ale osiem minut później Wolski doprowadził do wyrównania. W 64. minucie ponownie wziął odpowiedzialność na swoje barki i wykorzystał rzut karny, kompletując dublet oraz zapewniając gospodarzom zwycięstwo 2:1.
Patrik Walemark (Lech Poznań) 7.9
Szwed odegrał ogromną rolę w zwycięstwie Lecha nad Widzewem. Już w 6. minucie przeprowadził akcję prawą stroną i wyłożył piłkę Antoniemu Kozubalowi, który otworzył wynik spotkania. W 22. minucie Walemark ponownie znalazł się w centrum wydarzeń, kiedy to otrzymał piłkę w polu karnym i dograł do Allahayara Sayyadmanesha, który podwyższył na 2:0. Dwie asysty Walemarka zdecydowanie zasłużyły na nasze uznanie.
Napastnicy
Ilja Szkurin (GKS Katowice) 9.7
Bezapelacyjny bohater Śląskiego Klasyku. Szkurin skompletował hat-tricka, a dwa gole zdobył już w doliczonym czasie gry, zapewniając GKS-owi spektakularne zwycięstwo 3:2 nad Górnikiem. Pierwszy raz trafił w 11. minucie, dobijając piłkę po obronionym strzale Emana Markovicia. Gdy gospodarze odwrócili wynik i prowadzili 2:1, wydawało się, że komplet punktów zostanie w Zabrzu. Białorusin miał jednak inne plany i w doliczonym czasie gry dołożył dwa trafienia.

Nik Prelec (Jagiellonia Białystok) 8.3
Słoweniec miał bezpośredni udział przy dwóch z pięciu bramek Jagiellonii w efektownym zwycięstwie 5:2 nad Rakowem w Częstochowie. W 37. minucie wpisał się na listę strzelców, dając gościom prowadzenie 2:1. Po przerwie dołożył jeszcze asystę przy trafieniu Ousmane'a Sowa na 4:2.
