Przejdź do głównej treści

Mariusz Jop: "Wisła zawsze walczy do końca o zwycięstwo, chcemy tę cechę pielęgnować"

Mariusz Jop: "Wisła zawsze walczy do końca o zwycięstwo, chcemy tę cechę pielęgnować"
Mariusz Jop: "Wisła zawsze walczy do końca o zwycięstwo, chcemy tę cechę pielęgnować"Szymon Spiradek, Flashscore

W sobotnim meczu 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy piłkarze Wisły pokonali w dramatycznych okolicznościach Raków Częstochowa 2:1. Zwycięską bramkę zdobył Kacper Duda w ostatniej akcji. Trener krakowskiego zespołu Mariusz Jop podkreślił, że cieszy się z tego, że jego piłkarze zawsze grają do końca.

Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" nie miał wątpliwości, że był to trudny mecz, zwłaszcza gdy Raków obniżył obronę i przetrwał pierwszą falę ataków gospodarzy.

"Zespół, który do nas przyjechał bronił nisko i w takiej sytuacji nie jest łatwo kreować sytuacje. W pierwszych 30 minutach to zagrożenie jeszcze stwarzaliśmy. Najlepszą miał chyba Angel Rodado, który strzelił w środek bramki. Raków nastawił się na grę defensywną, czekał na stałe fragmenty i prawie mu się udało. Cieszę się jednak, że Wisła zawsze walczy do końca o zwycięstwo, chcemy tę cechę pielęgnować. Wygraliśmy szósty kolejny mecz u siebie, a to nie jest łatwe" - podkreślił po meczu Mariusz Jop.

Trener Wisły przyznał, że nie był to idealny mecz w wykonaniu jego zespołu. "Jest wiele elementów, nad którymi musimy pracować" - nie miał wątpliwości Jop, który pogratulował pierwszych bramek w ekstraklasie Kacprowi Dudzie i Juliusowi Ertlthalerowi.

Trener Rakowa Dawid Szwarga mimo porażki starał się doszukiwać pozytywów w postawie swojego zespołu. Pierwsza połowa była trudna o tyle, że Częstochowianie kompletnie nie byli w stanie zagrozić bramce gospodarzy. Na tym etapie nie oglądaliśmy meczu równych drużyn, Wisła była wyraźnie lepsza.

"Nie jestem zadowolony z pierwszej połowy. W wielu fragmentach gry traciliśmy piłki, nawet wtedy gdy Wisła nie naciskała nas tak mocno. Po stracie bramki byliśmy dużo lepsi. Poszliśmy do przodu, bez kalkulacji. Wchodziliśmy w pole karne, zaczęliśmy kreować sytuacje, pojawiły się stałe fragmenty gry. Na pewno jest wiele do poprawy i nawet jeśliby utrzymalibyśmy remis, to trzeba byłoby zwrócić na to uwagę. Z drugiej strony chciałbym pochwalić zespół, za pracę jaką wykonał. Widać było progres i mimo niezadowolenia z wyniku, chciałbym patrzeć na to co było dobre" - przyznał.

Szwarga zwrócił też uwagę na fakt, że Wisła wygrała szósty mecz u siebie. Jego zdaniem ze wszystkich dotychczasowych rywali to właśnie Raków był najbliżej tego, aby odebrać krakowskiej drużynie punkty.

Szkoleniowiec częstochowskiego zespołu potwierdził też, że nieco niespodziewana zmiana Frana Tudora w przerwie spowodowana był mikrourazem. Pochwalił jednak Oskara Repkę, który przesunięty na pozycję stopera spisał się dobrze.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen