Legia wygrała w Białymstoku po bramkach Rafała Augustyniaka z rzutu karnego, samobójczym trafieniu Nika Preleca i Pawła Wszołka; Jagiellonia odpowiedziała golem z rzutu karnego Hiszpana Jesusa Imaza.
"Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tego spotkania i cieszę się, że drużyna zrealizowała te założenia, była bardzo dobrze nastawiona i wykorzystała swoje momenty" - powiedział Papszun na pomeczowej konferencji prasowej.
"Zdawaliśmy sobie sprawę, że to będzie szło w dwie strony i my będziemy mieć swoje szanse, ale przeciwnik również i kwestia tego, kto będzie umiał te sytuacje wykorzystać i wygra" - dodał.
Jego zdaniem kluczem do zwycięstwa były zespołowość, charakter oraz praca w obronie.
"Graliśmy na trudnym terenie, ustawiliśmy sobie mecz, naturalne było, że będziemy się bronić. Jesteśmy już na takim poziomie, że umiemy wygrywać takie mecze i to bardzo cieszy" - zaznaczył.
Białystok, 20.09.2026. Trener Legii Warszawa Marek Papszun podczas meczu 9. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Jagiellonią Białystok"Wykorzystaliśmy swoje szanse. Strzelić trzy gole w Białymstoku? Nie przypominam sobie takiego meczu" - dodał zadowolony szkoleniowiec Legii.
Na ten fakt zwrócił uwagę również Siemieniec.
"Bardzo łatwo traciliśmy bramki i ciężko jest mi nawet wytłumaczyć, jak jest to było możliwe (...), bo te sytuacje, w moim odczuciu, były proste do wybronienia" - skomentował szkoleniowiec Jagiellonii.
"Jakby tak patrzeć nie tylko na ten mecz, ale też na te dwa mecze poprzednie (porażki z Wisłą Kraków i Olympiakosem Pireus - PAP), to jakaś tam analogia jest, że przede wszystkim bardzo łatwo nam strzelić gola i to jest element, nad którym musimy popracować w przerwie w rozgrywkach, zbudować od nowa pewność siebie, szczególnie od tyłu. Bo możemy mówić o atakowaniu, że bramek powinno być więcej, ale nie mam wrażenia, że wykreowaliśmy mało sytuacji. Jednak nie da się wygrywać spotkań, jeśli jesteś tak niestabilny w tyłach" - podkreślił.

Wskazał, że stabilna gra w defensywie i skuteczna obrona była mocną stroną Jagiellonii w okresie przygotowań do sezonu.
"Teraz niestety tak to nie wygląda i to jest rzecz, od której musimy wyjść, żeby wrócić do równowagi. A potem zajmiemy się tym, żeby strzelać gole" - dodał Siemieniec.
"Na pewno nie jest to najłatwiejszy moment, ale też nie taki, że powinniśmy się załamać i poddać, bo to na pewno nie ten kierunek. Teraz przed nami przerwa, żeby psychicznie głowy trochę nam się oczyściły i żeby zabrać się do pracy, bo na pewno bilans w lidze jest przeciętny, jak nie słaby" - ocenił.
Jagiellonia po ośmiu meczach w ekstraklasie (jeden zaległy) ma cztery zwycięstwa i tyle samo porażek.
