Messi i Fernandes wywalczyli ją w identyczny sposób – hat-trickiem i asystą przy kolejnym golu. Major League Soccer, gdzie Argentyńczyk gra dla Inter Miami, zalicza mu nawet cztery trafienia, choć jego rzut wolny został lekko podcięty przez obrońcę, co utrudniło interwencję bramkarzowi. Większość statystyków uznaje tę bramkę za samobójczą. Messi już na początku spotkania trafił w słupek. W światło bramki uderzał sześć razy, stworzył trzy stuprocentowe okazje…
Jesienią zeszłego roku w barwach Miami zebrał trzy dziesiątki, jedną nawet "tylko" za dwa gole i asystę. Wtedy jednak obowiązywał jeszcze poprzedni model wyliczania ocen – obecny jest bardziej rozbudowany i surowszy. Messi został pierwszym piłkarzem w lidze amerykańskiej, który w nowym systemie otrzymał maksymalną notę.
Z perspektywy poziomu rozgrywek cenniejszy jest jednak wyczyn Fernandesa, który został oceniony na dziesiątkę w Premier League, uznawanej za najlepszą ligę świata. W obecnym ratingu najwyższą notę uzyskał w niej tylko Eberechi Eze z Arsenalu, za występ w listopadzie ubiegłego roku przeciwko Tottenhamowi, okraszony hat-trickiem. Był widoczny także w grze bez piłki – aż cztery razy odzyskał futbolówkę.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

I właśnie o to chodzi w nowym systemie oceniania – dziesiątka oznacza naprawdę wszechstronny i wyjątkowy występ. "W praktyce oznacza to, że zawodnik musi indywidualnie zdominować mecz i mieć ogromny wpływ na zwycięstwo drużyny. Strzelić gole, dołożyć asysty (przy stuprocentowych okazjach), a jednocześnie wyróżniać się także w innych elementach gry" – tłumaczy ekspert ds. danych Flashscore Daniel Musil, który brał udział w opracowywaniu systemu ratingowego.
Jak liczony jest nowy rating?
Oceny za poprzedni sezon są obecnie przeliczane według nowego modelu, więc możliwe, że jedna dziesiątka Messiego zniknie. Chodzi o wspomniany mecz przeciwko New York City, w którym co prawda zanotował bilans 2+1, ale też aż 18 strat piłki. Obecnie kryteria są tak surowe, że w trakcie sezonu padnie tylko kilka dziesiątek. Fernandes w meczu z Ipswich zachwycił nie tylko udziałem przy golach, ale także kreatywnością. Zanotował cztery udane dośrodkowania, dwa podania otwierające, siedem podań w pole karne, wypracował bramkę…
Kto będzie następny, kto dorówna temu znakomitemu duetowi?
