FPL przed 20. kolejką: Czas na odważne decyzje i duże zmiany w rankingach

Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

FPL przed 20. kolejką: Czas na odważne decyzje i duże zmiany w rankingach

Kogo kupujecie za Salaha i Sona po tej kolejce?
Kogo kupujecie za Salaha i Sona po tej kolejce?Flashscore
Szaleństwo w Fantasy Premier League osiągnie w ten weekend najwyższy możliwy punkt. Z wielu względów będzie to kolejka, w której będziecie mogli bardzo dużo zyskać lub bardzo dużo stracić. Jesteście gotowi na takie emocje?

Jeżeli wszyscy wybierają na daną kolejkę tego samego kapitana, bardzo ciężko jest zaliczyć spory awans w rankingu, ale ciężko też w nim wyraźnie spaść. Tym bardziej, że poza kapitanem każdy ma w swoim składzie trzech lub czterech zawodników, których ma mnóstwo innych graczy. Teraz jednak będzie inaczej, a we wszystkich tabelach w FPL może dojść do sporych przetasowań. 

Kto na kapitana?

Pierwsze znaki zapytania pojawiają się przy osobie kapitana, który oczywiście jest naszym najważniejszym zawodnikiem w każdej kolejce. Z tego grona praktycznie wypisał się Erling Haaland (13,9), a właściwie wypisał go z niego Pep Guardiola. Wielu graczy miało nadzieję, że po powrocie z Klubowych Mistrzostw Świata Norweg wróci do gry w Premier League, ale wygląda na to, że odpocznie jeszcze kilka tygodni, a do gry wróci najwcześniej w połowie stycznia. 

Pewnym typem nie jest też Mohamed Salah (13,3), który był największą konkurencją dla Haalanda na przestrzeni tego sezonu. Jego Liverpool zagra u siebie z Newcastle i mimo że Sroki są w sporym kryzysie, to przecież wciąż zespół, który reprezentował w tym sezonie najlepszą ligę świata w Lidze Mistrzów. Ciężko oczekiwać, by Egipcjanin wykręcił tutaj dwucyfrowy wynik, zwłaszca, że w dwóch z trzech ostatnich kolejek przydarzyły mu się występy bez goli i asyst. 

Kolejni w kolejce są Ollie Watkins (8,8) i Heung-Min Son (9,9), ale żaden z nich nie jest gwarancją punktów. Angielski napastnik ma w tym sezonie bardzo dobre liczby, a teraz zagra u siebie ze słabiutkim Burnley, ale jednak nie jest kimś, kto dowozi punkty w każdej kolejce. Koreańczyk zmierzy się z kolei z solidnym Bournemouth, a jego Tottenham ma ostatnio spore wahania nastrojów, o czym najlepiej niech świadczy porażka 2:4 z Brighton w czwartkowy wieczór. 

Śmiało można pokusić się w tej kolejce o dużo bardziej ryzykowną opcję w kontekście naszego kapitana. Jednym z pomysłów jest powierzenie opaski komuś z Manchesteru City, ponieważ mistrzowie Anglii zagrają u siebie z Sheffield. Oczywiście Julian Alvarez (6,9) czy Phil Foden (7,6) wydają się pewni startu, ale jednak to wciąż zespół Guardioli. Nigdy nie wiadomo czego się spodziewać. Dla doświadczonych graczy widok któregoś z nich na ławce rezerwowych nie będzie wielkim zaskoczeniem.

Puchar Narodów Afryki i Puchar Azji tuż za rogiem

Niepewność z kapitanem to jednak nie jedyna wątpliwość, z jaką muszą poradzić sobie gracze FPL. Kolejną z nich jest skład personalny naszych zespołów w następnych tygodniach. Kolejka w ten weekend będzie ostatnią dla zawodników, którzy wyjadą w styczniu na Puchar Narodów Afryki i Puchar Azji. Wśród nich będą Salah i Son, którzy znajdują się w ogromnej części składów. KIedy wrócą? Nie wiadomo, wszystko zależy od tego jak dobrze będzie iść ich reprezentacjom w swoich turniejach. Może ich nie być nawet kilka tygodni. 

Oczywiście w takim przypadku sprzedaż takich zawodników jest niemal koniecznością. Wówczas trzeba będzie znaleźć ludzi, którzy ich zastąpią. Tych na horyzoncie nie ma jednak wielu, ponieważ Kevin De Bruyne (10,2) wciąż jest kontuzjowany i zagrał w tym sezonie zaledwie 20 minut, a Bukayo Saka (9,0) oprócz tego, że jest w wielu składach, to ostatnio zawodzi i nie dostarcza punktów, więc nie ma sensu go kupować. Alternatyw trzeba więc szukać gdzie indziej. 

A to spowoduje kolejne zamieszanie i zawirowania w naszych składach, bo w końcu zaczną się one różnić. Wśród pomocników nie ma jednego lub dwóch oczywistych kandydatów na zastąpienie wyjeżdżających zawodników. Każdy zdecyduje się na inne rozwiązanie, a jestem przekonany, że nie wszystkie one wypalą. Wtedy dojdzie z kolei do wielu awansów i spadków w rankingach.

Kogo kupić?

Cole Palmer (5,6) - nad Anglikiem wisiało widmo zawieszenia, natomiast teraz jest już po odbytej karze, ponieważ odpoczywał on ze względu na nadmierną liczbę żółtych kartek w ostatnim spotkaniu Chelsea z Crystal Palace. To spowodowało, że część graczy go sprzedała, ale teraz jest idealna okazja, by go pozyskać. W najbliższych kolejkach Palmer zagra z nieco słabszymi ekipami, a już w sobotę zmierzy się z Luton. Nie grozi mu zawieszenie i nie wyjeżdża na żaden turniej, więc jest solidnym wzmocnieniem. 

Phil Foden (7,6) - oczywiście, podtrzymuję słowa, że Anglik może jakimś cudem wylądować na ławce rezerwowych, ale jednak wydaje się najpewniejszym elementem składu Obywateli pod nieobecność De Bruyne i Haalanda. To on powinien być liderem ofensywy mistrzów Anglii w starciu z Sheffield, a nie trzeba dodawać, że Manchester City powinien w tym meczu trochę postrzelać. Foden wydaje się na tę kolejkę bardzo mocną opcją. 

Radim Horák (jeden z najlepszych Czechów grających w FPL)

Phil Foden (7,6) - reprezentant Anglii świetnie spisał się w meczu z Evertonem, w którym zdobył gola po strzale zza pola karnego. Z mojego punktu widzenia jest to najodpowiedniejsza alternatywa spośród zawodników Manchesteru City dla Juliana Alvareza, o którym wspominałem w poprzedniej kolejce. Foden jako zawodnik podwieszony pod napastnika spisuje się świetnie i wierzę, że Pep Guardiola pozwoli mu ponownie zagrać na tej pozycji przeciwko Sheffield. Dla Manchesteru City zwycięstwo w meczu z beniaminkiem jest obowiązkiem, a Foden może być odważną opcją na kapitana dla wielu graczy. 

Jarrod Bowen (7,9) - mecze 20. kolejki będą dla wielu reprezentantów swoich krajów ostatnią szansą na wykazanie się przed wyjazdem na swoje mistrzostwa kontynentalne. Brakować będzie przede wszystkim takich zawodników jak Salah czy Son. Ich następcą na dłuższą metę jest dla mnie Bowen. Anglik zaliczył wzbudzającą wątpliwości asystę przy bramce Tomasa Soucka (4,9) w spotkaniu z Arsenalem, czym zdobył punkty w trzeciej kolejce z rzędu. W tej kolejce Bowen zagra z Brighton, które będzie musiało radzić sobie bez Lewisa Dunka (5,0), a później Młoty zmierzą się z Sheffield i Bournemouth.