Guardiola wyznaje, że odsunięcia Harta najbardziej żałuje w Manchesterze City

Joe Hart gestykuluje w stronę kibiców po zakończeniu meczu Ligi Mistrzów ze Steauą Bukareszt
Joe Hart gestykuluje w stronę kibiców po zakończeniu meczu Ligi Mistrzów ze Steauą BukaresztOLI SCARFF / AFP

Pep Guardiola ujawnił, że jego największym żalem w Manchesterze City było zignorowanie prośby Joe Harta o pozostanie bramkarzem klubu.

Guardiola poprowadzi swój ostatni mecz jako trener City w niedzielę przeciwko Aston Villi, kończąc tym samym błyskotliwą, dziesięcioletnią kadencję w Manchesterze.

Hiszpan zdobył z City dwadzieścia trofeów, w tym sześć tytułów mistrza Premier League oraz pierwsze w historii klubu zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

Jednak Guardiola ma jeden poważny żal związany ze swoją niezwykle udaną pracą na Etihad Stadium.

Wysłał Harta na wypożyczenie do Torino w ciągu kilku tygodni od objęcia stanowiska, a następnie w 2016 roku sprowadził Claudio Bravo, a w kolejnym sezonie Edersona.

Hart, będący wówczas podstawowym bramkarzem reprezentacji Anglii, prosił Guardiolę o szansę udowodnienia, że potrafi spełnić oczekiwania trenera wobec bramkarza, który potrafi rozpoczynać akcje dzięki dobrej grze nogami.

"Chcę się wyspowiadać, mam żale. Kiedy podejmujesz wiele decyzji, naprawdę wiele, popełniasz błędy" - powiedział Guardiola w rozmowie ze Sky Sports. "Ale jest jeden żal, który noszę w sobie od wielu lat – że nie dałem Joe Hartowi szansy, by był ze mną i udowodnił, jak dobrym był bramkarzem".

"Powinienem był to zrobić, nie dlatego... z całym szacunkiem dla Claudio, z całym szacunkiem dla Ede, którzy przyszli i byli ważni, ale w tamtym momencie mogłem powiedzieć: 'Dobrze Joe, spróbujmy razem. Jeśli się nie uda, w porządku, zmienimy to'. Ale tak się stało. Życie czasem... muszę podejmować decyzje i czasem nie jestem wystarczająco sprawiedliwy".

Przyznając, że wyciągnął wnioski z sytuacji z Hartem – który przyznał, że był wtedy wściekły na tę decyzję – Guardiola dodał: "Może z czasem i nauką. Ale żałuję tego od tamtej pory. W tamtym momencie powiedziałem: 'W to wierzę'. Zawsze jestem uparty w swoich decyzjach, kiedy w coś wierzę. Gdy mam wątpliwości, rozmawiam z ludźmi, ale gdy jestem całkowicie pewny, na sto procent, mówię: 'Panowie, musimy to zrobić w ten sposób', a klub zawsze mnie w tym wspierał absolutnie we wszystkim".

Guardiola, znany z ogromnej determinacji, przyznał, że radzenie sobie z ludzkimi emocjami to jeden z najtrudniejszych aspektów pracy trenera, zwłaszcza w przypadku zawodników, którzy nie grają w drużynie.

"Jeśli w tym zawiodłem, przepraszam, ale nigdy, nigdy nie było to moją intencją ani intencją klubu" - powiedział.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen