Zobacz tutaj najważniejsze momenty tego spotkania
29-letni zawodnik w końcu wrócił na boisko w meczu z Leeds i w doliczonym czasie gry miał szansę wpłynąć na wynik.
Maddison upadł w polu karnym Leeds po starciu z Lukasem Nmechą, jednak sędzia Jarred Gillett nakazał kontynuować grę, ignorując protesty. VAR przeanalizował sytuację, ale po weryfikacji podtrzymał decyzję z boiska i mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Maddison odniósł się do tej sytuacji na Instagramie, wyjaśniając: "Dla jasności... Delikatne dotknięcie piłki, które zmieniło jej kierunek, pochodziło z zewnętrznej części mojej prawej stopy, a nie od Nmechy, i powiedziałem to sędziemu, ale analiza trwała około dwudziestu sekund. Sędziowie są teraz przerażeni podejmowaniem decyzji na boisku przez VAR. Walczymy dalej. COYS".
