Gdy na początku maja schodził z boiska po zerwaniu więzadła, wydawało się, że jego przyszłość w Lechu Poznań dobiega końca. Ali Gholizadeh nie miał podpisanej nowej umowy, a wielokrotnie kluby żegnały się z zawodnikami, gdy tych czekały długie miesiące nieobecności.
Jednak w ostatnich dniach zaczęły pojawiać się doniesienia, że piłkarz i klub są bliscy porozumienia w sprawie nowej umowy. Kolejorz będzie pilotował leczenie swojego pomocnika, a ten ma wrócić do gry za kilka miesięcy. Dokładna długość rehabilitacji na tym etapie jest trudna do oszacowania, ale kibice Lecha zobaczą go jeszcze na boisku. Podpisana właśnie nowa umowa obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku.
Dotąd Ali rozegrał 75 meczów w barwach Lecha, zapisując na swoim koncie 14 goli i 10 asyst. Tylko w tym sezonie wypracował 6 goli i 4 asysty w 29 rozegranych spotkaniach. Jego wkład w grę Lecha to jednak nie tylko liczby – 30-latek stał się jednym z motorów poznańskiej drużyny, współdecydując o sile ofensywnej i zdobytym rok temu – a wkrótce pewnie obronionym – tytule mistrzowskim.
Przy okazji prezentacji nowej umowy, piłkarz dziękował za wsparcie w pierwszej kolejności kibicom, nie zapominając też o kolegach z zespołu i o klubie. Teraz może wspierać drużynę tylko spoza boiska, a sam skupia się na walce o szybki powrót do zdrowia.
"Czekam na moment powrotu na boisko i obiecuję, że wrócę na nie jeszcze silniejszy. Jestem szczęśliwy z tego powodu, że przedłużam kontrakt z Lechem i głęboko wierzę, że wszystko w kolejnych miesiącach pójdzie już po naszej wspólnej myśli" – powiedział Irańczyk.

