O cenionego pomocnika od kilku lat rzekomo zabiega londyński Arsenal, ale włoski piłkarz nigdy nie myślał o odejściu z Turynu. Juventusowi dał nawet pierwszeństwo po udanych mistrzostwach Europy w 2021 roku, kiedy z reprezentacją Włoch pokonał w finale Anglię i został gwiazdą turnieju.
"To była decyzja podjęta sercem. Arsenal to wspaniała drużyna z bogatą historią, grająca w bardzo ważnej lidze. Ja jednak chciałem tylko Juventus. Marzyłem o tym już rok wcześniej, gdy byłem bardzo blisko dołączenia do tego klubu" - powiedział Locatelli.
"Nie chciałem słuchać żadnych innych ofert, doprowadzałem swoich agentów do rozpaczy. Ciągle proponowali mi inne zespoły, a ja zawsze odmawiałem – chciałem tylko Juve" - powtórzył i zdradził, że miłość do Bianconerich narodziła się już w dzieciństwie, gdy podziwiał Alessandro Del Piero i Pavla Nedveda. Cała jego rodzina kibicuje Juventusowi.

Stara Dama latem 2021 roku porozumiała się z Sassuolo w sprawie dwuletniego wypożyczenia z obowiązkową opcją wykupu za 36,4 miliona euro. Paradoksem jest, że Locatelli występował w młodzieżowych strukturach AC Milan i w pierwszej drużynie Rossonerich spędził trzy sezony. Mimo to miał nadzieję, że pewnego dnia zagra na stadionie w Turynie.
"Wszyscy wiedzą, co dla mnie znaczy Juve. To spełnienie marzeń, ogromna odpowiedzialność. Udało mi się zostać kapitanem drużyny, którą kocham, i wiem, co się z tym wiąże. Muszę być przykładem każdego dnia" - dodał piłkarz, który przejął opaskę kapitańską w styczniu 2025 roku po odchodzącym Danilo.
"Miałem szczęście pracować z wybitnymi kapitanami Juventusu, od których wiele się nauczyłem. Od Giorgio Chielliniego, przez Leonardo Bonucciego, aż po Danilo. Obserwacja jest bardzo ważna i właśnie to staram się dziś przekazywać młodym zawodnikom. Dużo rozmawiam także z pracownikami, z tymi, którzy są tu od lat. To jest Juve, to kolektyw, nie tylko my, piłkarze. Jeśli ktoś zostaje w klubie tak długo, to znaczy, że na to zasłużył. To teraz moja rola – pomóc innym zrozumieć, czym jest Juventus" - opisał swoją rolę w zespole.

Kiedy w trakcie minionego sezonu na ławce trenerskiej zasiadł Luciano Spalletti, wśród kibiców pojawiły się obawy, ponieważ Locatelli został przez niego skreślony z kadry Włoch na mistrzostwa Europy 2024.
"Od razu ze mną porozmawiał, powiedział, że mi ufa i że w przeszłości prawdopodobnie popełnił jakieś błędy. Kluczowe było to, że od razu poczułem to zaufanie. Trener jest silny, godny zaufania i ma zwycięską mentalność, co jest niezbędne dla Juve" - wyjaśnił kapitan.
O tym, jak ważny jest Locatelli dla zespołu Spallettiego, najlepiej świadczy fakt, że latem został rzekomo uznany za jednego z dwóch zawodników nie na sprzedaż – oprócz niego na liście "nietykalnych" trenera znalazł się tylko turecki talent Kenan Yildiz, wokół którego budowany jest zespół przyszłości.
Locatelli z Juventusem zdobył jak dotąd tylko Puchar Włoch w sezonie 2023/2024 i nawet on w słabszych sezonach nie uniknął krytyki ze strony kibiców.

"Bardzo cierpiałem, gdy ludzie na stadionie mnie wygwizdywali, ale na tym poziomie trzeba umieć sobie z tym radzić. Niektórzy tylko czekają, aż się potkniesz. Jeśli jednak sobie z tym nie poradzisz, nie możesz być na najwyższym poziomie, bo nie da się powstrzymać ludzi przed mówieniem o tobie" - powiedział o trudniejszych momentach, zwłaszcza o swoim trzecim roku w klubie, gdy – jak już wspomniano wyżej – nie znalazł się nawet w kadrze na EURO.
"Kiedyś myślałem, że ze wszystkim poradzę sobie sam, ale czasem potrzebny jest ktoś z zewnątrz, by spojrzeć na sprawy inaczej. Uważam, że my, sportowcy, zbyt często nie mówimy o swoich problemach, bo wtedy stają się one rzeczywistością. Jestem jednak przekonany, że rozmowa o nich to pierwszy krok do znalezienia rozwiązań. Zrozumiałem, że sam sobie nie poradzę, więc zacząłem rozmawiać ze specjalistą, który bardzo mi pomógł".

Juventus po rozczarowaniu w poprzednim sezonie, gdy zakwalifikował się tylko do Ligi Europy, latem dokonał wielu zmian zarówno w kadrze, jak i w zarządzie. Najwyższe stanowiska menedżerskie objął bardzo ceniony duet działaczy – Giovanni Carnevali i Frederic Massara, którzy stopniowo przebudowują zespół, by przywrócić śpiącego giganta na piłkarski Olimp.
Obrońca Jhon Lucumi został w poniedziałek już czwartym letnim wzmocnieniem Juventusu po Jeffie Ekhatorze, Randalu Kolo Muanim i Kerimie Alajbegoviciu. Klub z Turynu według najnowszych informacji porozumiał się także z Tottenhamem w sprawie wypożyczenia włoskiego bramkarza reprezentacji Guglielmo Vicario i ma na oku kolejne nazwiska. Sezon rozpocznie już w tę niedzielę o 18:30 na boisku Frosinone.

