Kielczanie przystąpią do czwartkowego meczu 1/16 finału Pucharu Polski w dobrych nastrojach po wygranej 1:0 z GKS Katowice. Spotkanie to było udanym debiutem Roberta Kolendowicza w roli pierwszego trenera zespołu, a jednym z bohaterów został Xavier Dziekoński, który obronił rzut karny. Szkoleniowiec Korony podkreślił, że mimo napiętego terminarza i kolejnego wyjazdowego spotkania w poniedziałek, zespół traktuje pucharowe rozgrywki niezwykle poważnie.
"Jeśli jesteś w sporcie, to jego ideą jest właśnie to, żeby zrobić wszystko, aby zwyciężyć. Dla nas mecze ligowe są bardzo ważne, ale te mecze pucharowe są równie istotne. Puchar Polski w tym roku pokazuje, że dużo zespołów ma kłopoty, niektórzy faworyci już odpadli. My chcemy grać jak najdłużej w tych rozgrywkach. Kluczem jest jutrzejszy mecz i zwycięstwo" – zaznaczył Kolendowicz.
Czwartkowe wyzwanie nie będzie łatwe, gdyż Polonia Warszawa to wicelider 1. ligi, a jej trenerem jest pochodzący ze Świętokrzyskiego Piotr Stokowiec.
"Polonia to mocny zespół, jeden z najmocniejszych na poziomie pierwszej ligi. Pokazuje to tabela, ale pokazują też statystyki. Ma w swoich szeregach doświadczenie, ale też dużo jakości indywidualnej" – ocenił trener Korony. Szkoleniowiec zwrócił również uwagę na styl gry rywali.
"Zespół jest bardzo proaktywny w momentach, gdy nie ma piłki, chce wysoko „presować” i jest agresywny. W momentach z piłką dużo gra bocznymi sektorami i wykonuje sporo dośrodkowań. Trener Stokowiec to bardzo dobry fachowiec z ogromnym doświadczeniem i podoba mi się jego zespół" – komplementował najbliższego rywala Kolendowicz.
Szkoleniowiec uspokoił kibiców w sprawie stanu zdrowia Marcela Pięczka, który borykał się z urazem ścięgna Achillesa.
"Marcel trenował już dzisiaj z nami. Wygląda na to, że wszystko jest w porządku" – poinformował Kolendowicz. Dodał, że Hubert Woźny zagra 45 minut w drugim zespole Korony, by przygotować się do poniedziałkowego meczu ligowego z Zagłębiem w Lubinie, natomiast Konstantinos Sotiriou nadal nie trenuje z drużyną.
Niewiadomą pozostaje obsada bramki na czwartkowy pojedynek. Choć Xavier Dziekoński zaprezentował świetną formę w lidze, szansę na występ może otrzymać Rafał Mamla. "Jest duża szansa na to, ale nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji. Rafał to świetny bramkarz, a Xavier udowodnił, że jest topowym zawodnikiem na tej pozycji w Polsce. Cieszę się, że mam taką jakość w kadrze" – wyjaśnił trener Kielczan.
Dla Roberta Kolendowicza rozgrywki pucharowe mają wyjątkowy wymiar. W przeszłości jako asystent i pierwszy trener dwukrotnie docierał z Pogonią Szczecin do finału na PGE Narodowym.
"Finał na Stadionie Narodowym 2 maja jest dla wszystkich dużym świętem. Dla mnie był świętem przez dwa lata. Atmosfera, jaka tam panuje, i to wyczekiwanie na sukces to coś, co mi się bardzo podobało. Mam marzenie, żeby ten finał kiedyś wygrać. Czyny są jednak zawsze ważniejsze niż słowa, a tym czynem jest jutrzejszy mecz" – podsumował szkoleniowiec Korony.
Czwartkowy mecz Polonii z Koroną Kielce rozpocznie się w Warszawie o godz. 17.30.
