Przejdź do głównej treści

Wstydliwy rekord dla klubów Ekstraklasy, aż 14 za burtą Pucharu Polski po dwóch rundach

Wstydliwy rekord dla klubów Ekstraklasy, aż 14 za burtą Pucharu Polski po dwóch rundach
Wstydliwy rekord dla klubów Ekstraklasy, aż 14 za burtą Pucharu Polski po dwóch rundachČTK / imago sportfotodienst / BARTEK ZIOLKOWSKI / CYFRASPORT / Profimedia

Jeszcze nigdy w historii rozgrywek nie doszło do takiego pogromu klubów z najwyższej ligi. Ekstraklasa zaczęła STS Puchar Polski z 18 reprezentantami, a po dwóch rundach zostało czterech. Żeby wstyd był jeszcze większy, tylko jedna z tych drużyn nie potrzebowała dogrywki lub karnych do awansu!

Puchar Polski 2026/27 zaczął się od kilku wstydliwych "wyczynów" klubów Ekstraklasy. Dość wspomnieć porażkę 0:3 Legii z Motorem już w pierwszym meczu czy odpadnięcie wszystkich klubów w Krakowa wraz z końcem pierwszej rundy.

Łącznie w pierwszej rundzie odpadło siedem klubów z Ekstraklasy. Z gry wyeliminowane zostały Cracovia, Legia Warszawa, Pogoń Szczecin, Widzew Łódź, Wieczysta Kraków, Wisła Kraków i Zagłębie Lubin. Tylko trzy z tych drużyn przegrały z rywalami z Ekstraklasy, resztę wyeliminowali rywale z niższej klasy.

Tylko Jagiellonia weszła do 1/8 finału bez problemu

Po pierwszej rundzie nie brakowało kpin z Zagłębia, bo to "Miedziowi" odpadli z grającą na czwartym poziomie Siarką Tarnobrzeg. Ale w drugiej rundzie do gry wszedł Lech Poznań – mistrz kraju i lider Ekstraklasy – i on również wrócił z Tarnobrzega na tarczy. By pokazać przepaść w rozgrywkach między Siarką a Lechem – dzieli je ponad 80 lokat w tabeli… dokładnie jak Fleetwood Town i Arsenal, których starcie odbiło się echem na całym świecie.

Lech doznał najbardziej efektownej porażki, nie mogąc strzelić choćby jednego gola klubowi z czwartego szczebla. Ale tym razem nie mówimy o anomalii, porażka "Kolejorza" to część szerszego trendu. W drugiej rundzie znów odpadło bowiem siedem zespołów Ekstraklasy.

Kolejno eliminowane były GKS Katowice, Motor Lublin, Piast Gliwice, wspomniany Lech, Radomiak Radom, Korona Kielce i Śląsk Wrocław. Nie można tłumaczyć tego losowaniem – tylko dwa z tych zespołów trafiły na rywala ze swojej ligi. 

Efekt to zaledwie cztery zespoły Ekstraklasy pozostające w grze o Puchar Polski już na etapie 1/8 finału. To jeszcze nie koniec kłopotliwego dla najwyższej ligi obrazu, bo tylko jeden klub zdołał dotrzeć tak daleko bez konieczności rozgrywania dogrywki i/lub rzutów karnych. Chlubnym wyjątkiem jest Jagiellonia, która zmiotła Lechię w Gdańsku 6:0.

Jak wyliczył statystyk Wojciech Frączek, jeszcze nigdy w historii Ekstraklasa nie miała tak słabej reprezentacji w Pucharze Polski. Dwukrotnie do 1/8 finału docierało pięć zespołów, ale cztery? Nigdy wcześniej. Na ten moment w grze pozostaje tylu trzecioligowców (nominalnie 2. Liga), co klubów Ekstraklasy. W stawce utrzymały się za to Siarka i Polonia Środa z czwartego poziomu rozgrywek.

Piękne historie a ogromne pieniądze

W powszechnym odbiorze kibiców tegoroczna edycja Pucharu uosabia piękno i wyjątkowość sportu właśnie dzięki niespodziewanym wynikom. Musimy jednak pamiętać, że gra toczy się o bardzo wymierne korzyści poza aspektem sportowym.

380 tys. zł za dotarcie do półfinału czy nawet milion złotych za finał to drobne kwoty w porównaniu do tego, co uzyska triumfator rozgrywek. Mowa nie tylko o sumie 5 mln zł od PZPN, lecz o otwartych drzwiach do Europy.

Latem 2027 roku zwycięzca rozgrywek nie tylko wystartuje w kwalifikacjach Ligi Europy, ale otrzyma gwarancję gry co najmniej w Lidze Konferencji do grudnia. To oznacza nagrody liczące kilka milionów euro, niezależnie od wyników.

Komplet wyników drugiej rundy Pucharu Polski
Komplet wyników drugiej rundy Pucharu PolskiFlashscore
Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen