Porażka Aluronu CMC Warty w finale Ligi Mistrzów, Perugia znów triumfuje

Porażka Aluronu CMC Warty w finale Ligi Mistrzów, Perugia znów triumfuje
Porażka Aluronu CMC Warty w finale Ligi Mistrzów, Perugia znów triumfujePhoto by RICCARDO DE LUCA / ANADOLU / ANADOLU VIA AFP

Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie przegrali w Turynie z drużyną Sir Sicoma Monini Perugia 0:3 (27:29, 18:25, 15:25) w finale Ligi Mistrzów. Podopieczni trenera Michała Winiarskiego drugi rok z rzędu zakończyli rozgrywki na drugim miejscu, a włoski zespół obronił tytuł.

Zawiercianie drugi rok z rzędu awansowali do Final Four. W poprzednim sezonie w finale ulegli Sir Sicoma Monini Perugia 2:3. Wtedy do turnieju finałowego przystępowali jednak po przegranym finale ekstraklasy, a teraz grali jako mistrzowie Polski.

W półfinale Aluron pokonał turecki Ziraat Bankkart Ankara 3:1, natomiast Sir Sicoma Monini wygrała z PGE Projektem Warszawa 3:0.

Podopieczni trenera Winiarskiego rozpoczęli niedzielny finał bardzo zmotywowani i skoncentrowani. Od początku toczyli z obrońcami tytułu wyrównaną, zaciętą walkę punkt za punkt. Z jednej strony punktowali głównie przyjmujący Aaron Russell i atakujący Bartłomiej Bołądź, a z drugiej duet przyjmujących Kamil Semeniuk - Ołeh Płotnycki (15:15). Żaden z zespołów nie był w stanie objąć wyraźnego prowadzenia i zwycięzcę musiała wyłonić gra na przewagi. Minimalnie lepsi okazali się zawodnicy z Perugii po kontrze mającego polski paszport Wassima Ben Tary i kontrowersyjnej decyzji sędziów po akcji Russella (29:27).

Przegrany pierwszy set i decyzja arbitrów z końcówki negatywnie wpłynęły na grę Zawiercian. As serwisowy Agustina Losera, a następnie akcja Ben Tary pozwoliły Sir Sicoma Monini objąć prowadzenie 6:3. Kolejne błędy siatkarzy Aluronu, w połączeniu ze skuteczną grą Płotnyckiego powiększyły dystans (16:8). W końcówce włoska ekipa nieco straciła koncentrację i zaczęła posyłać ataki w aut (16:22). Podopieczni Winiarskiego nie zdołali już jednak doprowadzić do wyrównania, partię zakończył blok na Bartoszu Kwolku (18:25).

Na początku trzeciej odsłony Zawiercianie po raz pierwszy w meczu objęli dwupunktowe prowadzenie po ataku Mateusza Bieńka i bloku na Loserze (3:1). Był to jednak chwilowy przestój włoskiej drużyny, chwilę później było już dla niej 10:4 po serii punktowych zagrywek Ben Tary. Kolejne błędy Bołądzia, w połączeniu ze skuteczną grą obrońców tytułu powiększyły dystans (15:7). Siatkarze z Włoch zdominowali tę partię, a ich zwycięstwo przypieczętowała zepsuta zagrywka Miguela Tavaresa (25:15).

W przyszłym roku będą mieli okazję powtórzyć wyczyn Zaksy Kędzierzyn-Koźle, która triumfowała w LM trzy razy z rzędu w latach 2021-2023, bowiem jako mistrz Włoch mają miejsce w kolejnej edycji rozgrywek. Zagra w nich również Aluron.

Na meczu obecni byli m.in. trener reprezentacji Polski Nikola Grbić i prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Sebastian Świderski.

Turniej finałowy LM rozgrywany był w Inalpi Arena w Turynie, tej samej, w której w 2023 roku w LM triumfowała ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, a w 2018 mistrzostwo świata drugi raz z rzędu zdobyła reprezentacja Polski.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen