Imponująca seria trzech kolejnych zwycięstw Antonellego sprawiła, że prowadzi on w klasyfikacji generalnej z przewagą 20 punktów nad Russellem.
28-letni Brytyjczyk, który w Montrealu startował z pole position przez ostatnie dwa lata i wygrał tegoroczny wyścig otwarcia w Melbourne, musi pokonać utalentowanego Włocha, by odzyskać pozycję lidera w zespole Srebrnych Strzał.
Russell stwierdził, że czwarte miejsce w ostatnim wyścigu w Miami mogło zwiastować zmianę formy.
„To był dość burzliwy początek sezonu, ale dla mnie prawda jest taka, że Miami było moim pierwszym naprawdę trudnym wyścigiem w tym roku” - powiedział. „Teraz jestem w dobrym miejscu, bo myślę, że nauczyłem się tam w Miami więcej niż podczas trzech pierwszych wyścigów".
„Ten wyścig dał mi wiele nauki. W tym sezonie byliśmy tak skupieni na zarządzaniu energią, że podstawy zeszły trochę na dalszy plan – odpowiednie okno pracy opon, właściwe ustawienia... Wszystko kręciło się wokół zarządzania energią".
„Ani przez chwilę nie myślałem o mistrzostwie. Przed nami jeszcze bardzo długa droga i czekam na wejście w rytm, serię wyścigów jeden po drugim i trochę regularności".
„Oczywiście nie chciałem skończyć na czwartym miejscu w Miami i nie byłem z tego zadowolony, ale cieszę się z wyciągniętych wniosków. To pomoże mi na innych torach, gdzie czasem mam trudności w trakcie sezonu”.
