Polak na końcowych okrążeniach miał jeszcze szansę wyprzedzić Jacka Aitkena (Cadillac), ale ostatecznie zakończył wyścig ze stratą niewiele ponad pół sekundy do Brytyjczyka. Trzecie miejsce zajął fabryczny team Ferrari AF Corse.
Kubica, Brytyjczyk Phil Hanson i Chińczyk Yifey Ye, członkowie prywatnego zespołu Ferrari, to wicemistrzowie świata z poprzedniego sezonu. Obecny jednak nie układa się po ich myśli i po siedmiu z ośmiu rund cyklu zajmują 15. miejsce w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 41 punktów. Na czele są kierowcy Toyoty: Szwajcar Sebastien Buemi, Nowozelandczyk Brendon Hartley i Japończyk Ryo Hirakawa - 114 pkt.
W klasyfikacji producentów Toyota zapewniła sobie ósmy w historii końcowy triumf. Zgromadziła 212 punktów, a drugie BMW ma 154. Ferrari jest na trzeciej pozycji - 130 pkt.
Niedzielna rywalizacja na torze Circuit de Barcelona-Catalunya w Montmelo zastąpiła planowany na 24 października wyścig w Katarze. Tę rundę, podobnie jak ostatnią w Bahrajnie, odwołano z powodu konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie.
Cykl zakończy się zamiast tego w Monzy 8 listopada.
