Dyrektor generalny Formuły 1 Stefano Domenicali od dawna zabiegał o powrót Afryki do kalendarza wyścigów. "Dzisiejszy dzień jest kamieniem milowym dla Formuły 1. Gdy od 2030 roku Rwanda dołączy do kalendarza, nasz sport będzie rywalizował na każdym zamieszkanym kontynencie, a mistrzostwa świata znajdą się bliżej niż kiedykolwiek wcześniej kibiców na całym świecie" – powiedział.
Dla prezydenta Rwandy Paula Kagamego wyścig jest ogromnym krokiem w kierunku jeszcze większego zainteresowania jego krajem na arenie międzynarodowej: "Dzisiejszy dzień należy do Afryki. Przez ponad trzy dekady najważniejsze mistrzostwa świata w sportach motorowych odbywały się bez tego kontynentu. Teraz, dzięki tej umowie, to się zmienia".
Grand Prix w małym wschodnioafrykańskim kraju odbędzie się w dystrykcie Bugesera, na południe od stolicy Kigali. Powstaje tam także nowe lotnisko międzynarodowe. "Tor Bugesera wraz z nowym lotniskiem międzynarodowym zapewni naszemu krajowi i całemu regionowi miejsca pracy, rozwój turystyki oraz nowe możliwości biznesowe na kolejne dekady" – dodał Kagame.
Supergwiazda Lewis Hamilton przyjęła tę wiadomość z entuzjazmem. "Rwanda jest jednym z moich ulubionych krajów, jakie kiedykolwiek odwiedziłem. Nadszedł czas na Grand Prix Afryki" – przekazał siedmiokrotny mistrz świata.
W ostatnich latach kilka projektów próbowało doprowadzić do powrotu F1 do Afryki. Pojawiły się plany dotyczące trzech różnych potencjalnych lokalizacji w Republice Południowej Afryki oraz jednej w Maroku. Minister sportu, sztuki i kultury Republiki Południowej Afryki Gayton McKenzie wydał w ubiegłym tygodniu oświadczenie, w którym pogratulował Rwandzie jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem decyzji, a jednocześnie zapewnił, że Formuła 1 zawita także do jego kraju.
"Cieszymy się, że Rwanda będzie od 2030 roku gościć F1. Pracowali nad tym dłużej niż my i zasługują na tę szansę. Nie można jednak zapominać, że jeden kraj – Włochy – organizował już dwa wyścigi F1 w jednym roku, a niektórzy reagują tak, jakby kontynent z 55 krajami mógł otrzymać tylko jeden. Republika Południowej Afryki zorganizuje wyścig F1, i to jeszcze przed 2030 rokiem" – napisał McKenzie w serwisie X.
