Sunderland przegrał cztery ostatnie ligowe mecze, a na pierwszy atak w tym spotkaniu czekał siedem minut. James Trafford musiał jednak wykazać się refleksem, by zatrzymać uderzenie Briana Brobbeya z krawędzi pola karnego i nie dopuścić do objęcia prowadzenia przez gospodarzy.
Leeds miało przewagę w początkowej fazie meczu, ale nie potrafił stworzyć sobie dogodnej okazji. Brobbey był bliski przełamania impasu, gdy niemal dopadł do nieudanego podania do tyłu, które zatrzymało się w silnym wietrze.
Warunki pogodowe niewątpliwie wpłynęły na chaotyczny i pozbawiony emocji początek spotkania. W pierwszych 45 minutach żadna z drużyn nie potrafiła na dobre wejść w mecz.
Leeds ponownie lepiej rozpoczęło drugą połowę, a Ethan Ampadu na krótko znalazł się za linią obrony Sunderlandu. Jego niskie dośrodkowanie zostało jednak wybite poza strefę zagrożenia. Tarik Muharemović oddał pierwszy celny strzał gości, ale nie potrafił skierować głową piłki obok Robina Roefsa.
Po drugiej stronie boiska Nilson Angulo sprawdził Jamesa Trafforda uderzeniem z dystansu, ale bramkarz Leeds poradziło sobie z próbą.
Rezerwowy Omar Alderete wydawał się zmarnować najlepszą okazję meczu po tym, jak dopadł do piłki po rzucie wolnym. Sędzia liniowy podniósł jednak chorągiewkę, sygnalizując spalonego.
Mimo środowych zmagań z Lechem Poznań Sunderland z upływem czasu prezentował się coraz lepiej, a rzut rożny Granita Xhaki omal nie wpadł za kołnierz bramkarzowi, ocierając się o poprzeczkę.
Chwilę nerwów gospodarze przeżyli jednak wtedy, gdy Roefs wypuścił strzał Ao Tanaki. Bramkarz zebrał odbitą piłkę dość nieporadnie, będąc pod presją Dominica Calverta-Lewina.
W 90. minucie Roefs ponownie spisał się wystarczająco dobrze, powstrzymując byłego pomocnika Newcastle United, Seana Longstaffa. W doliczonym czasie gry miał on jeszcze jedną świetną okazję, lecz Sunderland zdołał rozpaczliwie wybić piłkę i zapewnić sobie punkt.
Remis, mimo kilku obiecujących momentów, pozostawił Sunderland na samym dole tabeli. Niepokoić może fakt, że sześć z ostatnich ośmiu zespołów zajmujących tę pozycję na tym etapie sezonu zostało później zdegradowanych. Znacznie lepiej wygląda sytuacja Leeds, które zajmuje siódme miejsce. Jego dorobek 11 punktów to najlepszy start od sezonu 2002/03.

