Kouame, 318. w światowym rankingu, odniósł we wtorek największe zwycięstwo w swojej krótkiej jeszcze karierze, pokonując 21 lat starszego Cilicia, mistrza US Open z 2014 roku. Tym samym stał się najmłodszym tenisistą, który dotarł do drugiej rundy French Open od 1991 roku.
"To wyjątkowe. Przyjeżdżając na ten turniej nie wiedziałem, czego się spodziewać, ale ciężko pracowaliśmy, żeby być jak najlepiej przygotowani, a cała publiczność, zwłaszcza pod koniec pierwszego seta, bardzo mi pomogła. Nie sądzę, żebym zagrał na tym poziomie bez tego wsparcia" – przyznał Kouame w krótkiej rozmowie na korcie po meczu.
Zwycięstwo nad 46. na liście ATP Chorwatem pozwoliło Francuzowi zostać pierwszym tenisistą urodzonym w 2008 roku lub później, który wygrał mecz Wielkiego Szlema.
W marcu został najmłodszym zwycięzcą spotkania w turnieju rangi ATP 1000, gdy pokonał Amerykanina Zachary’ego Svajdę w pierwszej rundzie imprezy w Miami.
Kolejnym rywalem Kouame, grającego w Paryżu z tzw. dziką kartą, będzie Adolfo Daniel Vallejo z Paragwaju.
