"Poczułem coś podczas meczu w Rzymie" – napisał siedemnasty tenisista świata w serwisie X. "Przeszedłem wszystkie badania ze swoim zespołem i wszystko jest w porządku. Już wróciłem do pracy".
Fils musiał wycofać się w Paryżu przed swoim meczem trzeciej rundy w 2025 roku, co zapoczątkowało jego długą nieobecność na tourze z powodu przeciążeniowego złamania kręgosłupa.
Na korty wrócił w lutym, a w kwietniu Francuz triumfował w ATP 500 w Barcelonie (na ziemi), dotarł do półfinału Masters 1000 w Miami (korty twarde) oraz Madrycie (ziemia), zanim w Rzymie jego dobra passa została przerwana.
W starciu z niżej notowanym Włochem Andreą Pellegrino (155. ATP), Fils poddał mecz przy stanie 0:4 w pierwszym secie. "Poczułem ból w biodrze w drugim gemie. Wezwałem fizjoterapeutę, żeby spróbować się podleczyć, ale to nie pomogło" – tłumaczył zawodnik z regionu Île-de-France w wypowiedzi przekazanej ATP.
"Nie można było ryzykować przed Rolandem, dlatego podjąłem taką decyzję" – dodał Fils, którego krecz wzbudził jednak obawy o możliwy nawrót kontuzji pleców.
