Wielki triumf Chwalińskiej podczas debiutu w Roland Garros. Pokonała mistrzynię olimpijską

Wielki triumf Chwalińskiej podczas debiutu w Roland Garros. Pokonała mistrzynię olimpijską
Wielki triumf Chwalińskiej podczas debiutu w Roland Garros. Pokonała mistrzynię olimpijskąCLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Maja Chwalińska sprawiła ogromną niespodziankę i pokonała w swoim debiucie w głównej drabince Roland Garros mistrzynię olimpijską z 2024 roku Qinwen Zheng 6:4; 6:0 w godzinę i 30 minut.

Maja Chwalińska (114. WTA) pierwszy raz w karierze awansowała do głównej drabinki Roland Garros po przejściu trzystopniowych kwalifikacji w zeszłym tygodniu, w których nie straciła nawet seta.

W losowaniu miała umiarkowane szczęście, bo nie trafiła na żadną obecną czołową tenisistkę, ale jednak wymagającą rywalkę, bo była nią Qinwen Zheng (56. WTA), czyli zeszłoroczna ćwierćfinalistka tego turnieju, była numer 4 w rankingu WTA i mistrzyni olimpijska z tych obiektów z 2024 roku, która jednak w ostatnim czasie szuka formy po kontuzji. Do tej pory nie miały okazji grać przeciwko sobie. 

Czytaj także: Maja Chwalińska pierwszy raz w karierze zagra w Roland Garros

Świetny początek i koniec Mai Chwalińskiej! Pierwszy set dla Polki

Po Mai nie było widać żadnych złych emocji związanych z debiutem w głównej drabince French Open i pojedynku z mistrzynią olimpijską. Polka przy swoim serwisie była bardzo skuteczna, a rywalka popełniała błędy, efektem tego było prowadzenie Chwalińskiej 2:1, ale bez przełamań.

Chinka popełniła podwójny błąd na 0-30, a następnie prosty błąd z forhendu posłała w aut, co dało dwa break pointy. Już przy pierwszym Zheng uderzyła w aut i Polka zdołała przełamać rywalkę, a następnie utrzymać serwis po kolejnym złym zagraniu rywalki i było już 4:1 po zaledwie 19 minutach gry! Wyżej notowana tenisistka w końcu zagrała dobrego gema i pokazała, że Maja nie będzie miała z nią tak łatwo, jak w poprzednich trzech gemach, bo kiedy nie popełniała błędów, to była bardzo groźna. 

W siódmym gemie Polka miała nieco więcej problemów przy serwisie, a Chinka to wykorzystała, bo po świetnym returnie zyskała break pointa, którego wykorzystała po kapitalnej akcji. Zheng popełniła podwójny błąd na 30-30, a następnie piłka po jej uderzeniu poleciała poza linię końcową, co dało szasnę dla Mai. Wtedy Qinwen znowu weszła na lepszy poziom serwisowy i zakończyła gema asem na 4:4.

Chwalińska przerwała serię przegranych gemów. Chinka znowu zaczęła popełniać proste błędy i Polka nie straciła punktu przy serwisie, co dało jej powrót na prowadzenie (5:4) po 41 minutach gry. Maja poszła za ciosem i po kolejnym złym zagraniu Zheng zyskała trzy piłki setowe. Chinka uderzyła w aut i po 47 minutach Polka wygrała pierwszą partię 6:4! Dwa ostatnie gemy maja wygrała bez straty punktu. 

Chwalińska poszła za ciosem! Nie straciła gema w drugiej partii i sprawiła ogromną niespodziankę

Maja zaczęła od wygrania swojego gema serwisowego, a po błędzie Chinki zyskała break pointa w drugim gemie i wykorzystała go po jej fatalnym błędzie z forhendu i prowadziła 2:0 z przewagą przełamania. Zheng nie potrafiła skutecznie przejmować inicjatywy na korcie, kiedy chciała to robić, to popełniała błędy, a Maja grała swój tenis, od stanu 15-30 wygrała trzy punkty z rzędu, zakończyła gema przy siatce i prowadziła 3:0. 

Przy takim wyniku o przerwę medyczną poprosiła Chinka, więc mieliśmy dłuższą przerwę. Po blisko dziesięciominutowej przerwie Zheng wróciła na kort. Maja po dobrej akcji, w której zmusiła rywalkę do błędu, doprowadziła do stanu 30-30, a po udanej akcji przy siatce zyskała kolejnego break pointa. Chinka nie poradziła sobie z returnem Chwalińskiej, uderzyła w siatkę i było już 4:0! 

Polka się nie zatrzymywała, wygrała gema do zera i Chinka serwowała po pozostanie w meczu. Zheng zagrała fatalnie przy siatce, co dało trzy piłki meczowe dla Mai Chwalińskiej. Qinwen obroniła się dobrym skrótem, ale przy drugiej posłała asa. Qinwen nie miała nic do stracenia i doprowadziła do równowagi. Wtedy zagrała w aut, a przy czwartej piłce meczowej Chinka popełniła podwójny błąd i przegrała z Polką. 

Maja w drugiej rundzie zagra ze zwyciężczynią meczu Tatjana Maria – Elise Mertens. 

Wynik meczu: 

Maja Chwalińska – Qinwen Zheng 6:4; 6:0

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen