Magda Linette (55. WTA) nie mogła narzekać na losowanie w Rzymie, bo w pierwszej rundzie jej przecwniczką była Tatjana Maria (54. WTA). Niemka, z polskimi korzeniami, grała z Polką dwa razy i oba zakończyły się triumfami Magdy. Ostatni miał miejsce nieco ponad dwa miesiące temu w Meridzie.
Katastrofa w pierwszym secie
Spotkanie rozpoczęło się bardzo źle dla Linette, bo już w pierwszym gemie straciła podanie. Miała szansę, żeby szybko odrobić stratę, ale Maria obroniła break pointa, wygrała długiego gema i prowadziła 2:0.
Niestety gra Polki w pierwszym secie była bardzo słaba, Niemka wykorzystywała jej słaby moment i za moment było już 4:0. Linette dalej nie mogła znaleźć swojego rytmu, wyrzuciła forhend przy break poincie, a ostatecznie po 28 minutach gry przegrała 0:6.
Lepszy występ w drugiej partii, ale Maria zdecydowanie wygrywa
Druga partia nie rozpoczęła się lepiej. Przy break poincie Maria przelobowała Linette i po raz kolejny przełamała Polkę. W drugim gemie Magda miała dwie okazje na przełamanie, ale nic z tego nie wyszło. Maria zdołała odwrócić losy gema i miała 2:0. Magda, po bardzo długim gemie, zdołała w końcu otworzyć swój wynik po tym, jak przegrała osiem gemów z rzędu.
Niestety przy stanie 2:4 i 40-40 Linette popełniła podwójny błąd serwisowy, a za moment rywalka po raz kolejny przełamała Polkę i była gema od wygrania meczu. Wtedy Magda zagrała agresywniej, nie miała nic do stracenia i ryzyko się opłaciło, bo po dobrej akcji przy break poincie pozostała w grze.
Nie był to zwrot akcji. Linette posłała podwójny błąd serwisowy, a następnie jej smecz wylądował w siatce, co dało dwie piłki meczowe. Po godzinie i 17 minutach gry Tatjana Maria wygrała 6:0; 6:3. Dla Niemki był to dopiero siódmy wygrany mecz w tym roku.
