Przejdź do głównej treści

Iga Świątek po zwycięstwie z Martą Kostiuk w Toronto: "Zagrałam odważniej"

Iga Świątek po zwycięstwie z Martą Kostiuk w Toronto: "Zagrałam odważniej"
Iga Świątek po zwycięstwie z Martą Kostiuk w Toronto: "Zagrałam odważniej"Photo by EYEPIX / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP

Iga Świątek klucz do zwycięstwa nad Ukrainką Martą Kostiuk w 1/8 finału tenisowego turnieju WTA 1000 w Toronto upatruje w tym, że po pierwszym przegranym secie zagrała "odważniej".

Świątek wygrała z Ukrainką 3:6, 6:1, 6:2. Zmianę po pierwszym przegranym secie przypisuje swojej odwadze.

"Wiedziałam, że mogę grać lepiej. Wiedziałam, że miałam kilka zagrań, które może powinnam zagrać odważniej w pierwszym secie. W drugim wyszłam i zagrałam odważniej, wykorzystywałam okazje. Grałam trochę szybciej i mocniej, bardziej naciskałam na Martę. Wiedziałam, że mogę jednocześnie grać solidnie. Z gema na gem czułam, że to był dobry plan i dobry wybór, więc poszłam na całość" - przyznała Polka na pomeczowej konferencji prasowej.

"Miałam jasny pomysł, co zmienić i czułam, co robię źle. Byłam spokojna, bo najgorsze, co możesz czuć, to beznadziejność, albo brak pomysłu, co robić. W tym spotkaniu tego nie miałam. Dlatego właśnie zachowałam spokój i po prostu zaufałam swojemu planowi, który miałam w głowie" - dodała.

Jako przyczynę porażki w premierowej odsłonie podaje natomiast serwis.

"Myślę, że prędkość mojego serwisu nie była wystarczająco wysoka, ale Marta też dobrze returnowała. Wiedziałam, że ona świetnie odbiera, potrafi wywierać presję na drugim serwisie. Czasami ryzykuje i to wychodziło. Wiedziałam też, że muszę lepiej serwować, jeśli chcę wygrać mecz. Miałam świadomość, że jeśli będę kontynuować dobre serwowanie, to ona może czasami popełniać błędy. W drugim i trzecim secie serwis był lepszy" - zauważyła była liderka światowego rankingu.

Statystyki meczu
Statystyki meczuFlashscore

"Po prostu grałam w jednym tempie i czułam się z tym komfortowo. Ale żeby wygrać taki mecz, trzeba czasami wyjść ze strefy komfortu i zagrać trochę szybciej. Może niekoniecznie musisz mieć pewność w stu procentach, że piłka wpadnie, ale czasami trzeba podjąć ryzyko" - dodała.

Polka zrewanżowała się Kostiuk za porażkę z 1/8 finału wielkoszlemowego French Open.

"Byłam z siebie dumna i zadowolona z występu. To był intensywny i zacięty mecz. Chociaż wynik może sugerować coś innego, to obie walczyłyśmy o każdy punkt i każdą piłkę. Nie było zbyt wielu łatwych wymian. Jeśli obie popełniałyśmy błędy, to dlatego, że druga osoba naciskała. Na koniec byłam szczęśliwa, że to ja byłam solidniejsza i poprawiałam swoją grę do samego końca" - podkreśliła Raszynianka.

Świątek w ćwierćfinale zmierzy się z Rosjanką Dianą Sznajder. Mecz zaplanowano na poniedziałek.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen