Alcaraz – Safiullin 6:4, 6:4, 6:4
Alcaraz ostatni mecz rozegrał w kwietniu na domowym turnieju na kortach ziemnych w Barcelonie, gdzie doznał kontuzji prawego nadgarstka. Następnie przez ponad cztery miesiące nie pojawił się na korcie i na US Open przyjechał bez żadnego meczu przygotowawczego. Już w pierwszej rundzie musiał zmierzyć się z groźnym przeciwnikiem, z którym jedyny dotychczasowy pojedynek na twardej nawierzchni przegrał.
Obrońca tytułu przy stanie 3:3 wypracował sobie dwa break pointy z rzędu – pierwszy zepsuł, posyłając backhand w siatkę, przy drugim trafił potężny forhend po przekątnej i po raz pierwszy przełamał serwis Safiullina. Przełamanie potwierdził dzięki kolejnemu wygranemu forhendowi i pomocy taśmy. W dziewiątym gemie Hiszpan miał dwie piłki setowe, ale rosyjski tenisista obronił obie. Przy własnym serwisie wracający faworyt nie popełnił błędu i wygrał pierwszego seta 6:4.
Początek drugiego seta nie ułożył się po myśli Alcaraza. Przegrał pierwsze dziewięć wymian, po raz pierwszy w meczu stracił podanie i był o jedną piłkę od wyniku 0:3. Safiullinowi nie udało się jednak potwierdzić przełamania, a Hiszpan dzięki błędom rywala szybko odrobił stratę i wyrównał na 2:2. Następnie ponownie zaczął dominować swoim forhendem. Kolejny udany forhend inside-in zaprezentował przy break poincie w siódmym gemie i przejął kontrolę nad drugim setem. Przy własnym serwisie był już pewny siebie i powiększył przewagę na 2:0 w setach.
Na początku trzeciego seta Alcaraz musiał bronić trzech break pointów. Dzięki 16. wygranemu forhendowi poradził sobie w trudnej sytuacji. Następnie wykorzystał od razu pierwszą okazję przy returnie. Dwukrotny mistrz nowojorskiego Wielkiego Szlema prezentował się na korcie coraz pewniej, a brak rytmu meczowego przed ostatnim wielkoszlemowym turniejem sezonu nie był po nim widoczny. Pokazał też świetną technikę i do końca kontrolował przebieg spotkania.
Pierwszą rundę przeszedł więc gładko w trzech setach w niespełna dwie i pół godziny. Rozpoczął obronę tytułu, a w tym roku pozostaje niepokonany w turniejach wielkoszlemowych. Jego seria zwycięstw w Wielkich Szlemach wydłużyła się już do 15 meczów.
W drugiej rundzie zmierzy się z Portugalczykiem Jaimem Farią, który na otwarcie wygrał pięciosetowy pojedynek z Amerykaninem Jensonem Brooksbym. Alcaraz na US Open tylko raz odpadł przed ćwierćfinałem. Dwa lata temu przegrał właśnie z drugim rywalem, doznając sensacyjnej porażki z Boticem van de Zandschulpem. W latach 2022 i 2025 nie znalazł tu pogromcy, podczas debiutu pięć lat temu dotarł do najlepszej ósemki, a w 2023 roku przegrał w półfinale.
