Zverev, który po swoim pierwszym tytule wielkoszlemowym na Roland-Garros dotarł do finału Wimbledonu, w decydującym tie-breaku obronił dwa setbole i zamknął mecz bez straty seta. To już 12 wygranych setów z rzędu przez Niemca w ostatnich czterech meczach tego turnieju, co pokazuje jego dominację po trudnym początku.
Teraz Sascha będzie chciał pokrzyżować plany zwycięzcy drugiego półfinału na zostanie pierwszym od 23 lat Amerykaninem, który sięgnie po tytuł Wielkiego Szlema.
"Mam nadzieję, że w niedzielę nie pozwolę spełnić się amerykańskiemu snowi" - powiedział Zverev, który w 2020 roku był o krok od tytułu US Open, ale przegrał z Dominikiem Thiemem po pięciosetowym boju.
29-letni Niemiec zmierzy się w niedzielnym finale z triumfatorem amerykańskiego półfinału pomiędzy rozstawionym z numerem osiem Benem Sheltonem a jedenastym Francesem Tiafoe.
"Myślę, że wiele się wydarzyło" - powiedział. "Od tamtej pory grałem w wielu innych finałach. Rozegrałem wiele dużych meczów. Wtedy to był oczywiście mój pierwszy finał Wielkiego Szlema. Byłem niedoświadczony... to było po prostu coś innego. Wszystko jest inne.
"Jestem przekonany, że atmosfera w niedzielę też będzie zupełnie inna" - dodał Zverev, który w 2020 roku grał przy pustych trybunach z powodu pandemii Covid. "Myślę, że to będzie fantastyczne uczucie zagrać finał na wypełnionym po brzegi Arthur Ashe Stadium, a nie na pustym".
Jeden z Amerykanów będzie miał szansę zakończyć 23-letnią posuchę wśród rodzimych tenisistów w singlowych finałach Wielkiego Szlema, sięgając po tytuł po raz pierwszy od triumfu Andy'ego Roddicka w US Open 2003... jeśli pokona Zvereva.
Chaczanow, zajmujący 50. miejsce w rankingu, nie zdołał awansować do swojego pierwszego finału Wielkiego Szlema. 30-letni Rosjanin ma teraz bilans 3-7 w starciach z Zverevem, który pokonał go także w finale igrzysk olimpijskich w Tokio.

Chaczanow oddał przełamanie w ósmym gemie, posyłając forhendy za linię końcową, a Zverev potwierdził przełamanie w dziewiątym gemie i wygrał pierwszego seta.
Niemiec ponownie przełamał na początku drugiego seta, gdy Karen posłał bekhend za linię po nieudanym pierwszym serwisie, ale później Zverev popełnił podwójny błąd serwisowy, oddając przełamanie Rosjaninowi na 2:2 i obaj walczyli dalej w tie-breaku. 30-latek popisał się bekhendem po linii na 7:7 w tie-breaku, ale dwa punkty później Zverev wygrał drugiego seta, gdy Rosjanin posłał forhend w aut.
W trzecim secie obaj utrzymywali swoje podania aż do tie-breaka. Zverev obronił dwa setbole, gdy Chaczanow posłał kolejne niecelne forhendy. Następnie Zverev zaserwował ostatniego asa i wygrał mecz, gdy Rosjanin pznów uderzył z forhendu w aut po dwóch godzinach i 58 minutach gry.
"Myślę, że mój postęp był naprawdę spektakularny" - powiedział Niemiec. "To świetna sprawa, bo na początku turnieju miałem wrażenie: 'To nie ma sensu, i tak nic tu nie osiągnę', a teraz siedzę i szykuję się do finału w niedzielę.
"Takie rzeczy się zdarzają w sporcie i tenisie. Wszystko może się bardzo szybko zmienić – na plus lub na minus. Na szczęście dla mnie tym razem na plus. Teraz zrobię wszystko, by jak najlepiej przygotować się do niedzieli".
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
