W pierwszej połowie Anglicy dwukrotnie prowadzili po golach Harry'ego Kane'a. Chorwaci wyrównywali po trafieniach Martina Baturiny i Petara Musy. Ostatecznie zwycięstwo "Synom Albionu" zapewnili Jude Bellingham i Marcus Rashford.
"Pierwsza połowa była dla nas trudna. Było trochę nerwowo. Graliśmy bezpiecznie i cofaliśmy się. Mieliśmy problemy ze znalezieniem rytmu i nie mieliśmy pewności siebie, żeby przebijać się przez luki. Brakowało zaangażowania. Podobała mi się reakcja zawodników. Wygraliśmy tylko 33 procent pojedynków w pierwszej połowie i aż 73 procent w drugiej" – podkreślił Tuchel.
Chorwaci cztery lata temu podczas mundialu w Katarze zajęli trzecie miejsce, a w 2018 roku w Rosji zostali wicemistrzami świata – w finale przegrali z Francuzami 2:4. Jednak turniej w Ameryce Północnej zaczęli od falstartu.
"Zagraliśmy bardzo słabą drugą połowę. W pierwszej straciliśmy dwa gole po dwóch stałych fragmentach gry, pierwszy po rzucie karnym. Nie wszystko nam wyszło. Trzeciego gola straciliśmy po długim podaniu i trudno było nam wrócić do gry. Źle reagowaliśmy na długie podania" – analizował trener Zlatko Dalić, który prowadzi reprezentację Chorwacji od 2017 roku.
Kane zdobył już 10 bramek w mistrzostwach świata i zrównał się pod tym względem ze swoim rodakiem Garym Linekerem. Łącznie w reprezentacji Anglii strzelił 81 goli.
32-letni napastnik Bayernu Monachium będzie rywalizował o koronę króla strzelców turnieju w Kanadzie, USA i Meksyku, choć ma silną konkurencję. Dzień wcześniej trzy bramki zdobył Argentyńczyk Lionel Messi, a po dwie Francuz Kylian Mbappe i Norwego Erling Haaland.
"W głębi duszy myślę, że te rozgrywki pomagają mi przekraczać własne granice. Oczywiście widziałem wczorajsze gole. Nie lubię zbytnio skupiać się na innych. To jednak naturalne, że jako sportowiec dążę do osiągnięcia najwyższego poziomu. Oczywiście wszyscy ci zawodnicy zaczęli turniej w świetnym stylu" – powiedział Kane.
"Właśnie po to są mistrzostwa świata, żeby dać najlepszym zawodnikom możliwość zaprezentowania się na najwyższym poziomie. Dlatego zdecydowanie miło było strzelić dwa gole" – kontynuował.
Zawodnik Bayernu Monachium zdradził, że w przerwie trener Tuchel wygłosił przemowę, która zmotywowała zawodników.
"Przekazał nam, żebyśmy się zrelaksowali, uspokoili, nie bali się i dali z siebie wszystko w drugiej połowie. Sposób, w jaki straciliśmy drugiego gola, jest niedopuszczalny. Nie chcemy być zespołem broniącym się, siedzącym z założonymi rękami i czekającym na rywali" – wyjaśnił Kane.
Trener powiedział nam: "Co może się stać w najgorszym razie? Przegramy pierwszy mecz? Po prostu chodźmy i pokażmy wszystkim, jak potrafimy grać". Dokładnie to zrobiliśmy w drugiej połowie. Nasza gra z piłką i bez piłki była wyjątkowa. Prawdopodobnie mogliśmy strzelić nawet trzy gole w ciągu 20 minut po przerwie. Ostatecznie odnieśliśmy przekonujące zwycięstwo" – ocenił napastnik.
Kolejnymi rywalami reprezentacji Anglii w grupie L będą Ghana i Panama. „Synowie Albionu” w 1966 roku wygrali mistrzostwa świata i marzą o tym, żeby powtórzyć ten sukces po 60 latach.
Mundial 2026
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 odbędą się w dniach od 11 czerwca do 19 lipca w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W turnieju weźmie udział 48 reprezentacji narodowych, a mecze będą rozgrywane na 16 nowoczesnych stadionach. Tytuł broni Argentyna. Polska nie zakwalifikowała się do mundialu.
Harmonogram i godziny meczów • Tabele grupowe • Składy drużyn na MŚ • Gwiazdy, których zabraknie na MŚ • Typy i kursy
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
