Przejdź do głównej treści

Znów kontrowersje wokół Ostapenko. Łotyszka dała się sprowokować

Znów kontrowersje wokół Ostapenko. Łotyszka dała się sprowokować
Znów kontrowersje wokół Ostapenko. Łotyszka dała się sprowokowaćcorleve / Alamy / Profimedia

Napięta atmosfera towarzyszyła meczowi trzeciej rundy debla kobiet w turnieju tenisowym US Open, w którym Łotyszka Jelena Ostapenko i Tajwanka Hsieh Su-Wei pokonały Australijkę Mayę Joint i Tajwankę Chan Hao-Ching 6:4 6:4.

W trakcie spotkania Ostapenko skarżyła się na zachowanie trenera rywalek, a po jego zakończeniu zawodniczki z Tajwanu nie podały sobie rąk przy siatce.

Łotyszka, triumfatorka French Open 2017 w grze pojedynczej, twierdziła, że szkoleniowiec przeciwnej pary klaskał i krzyczał przy jej błędach, sarkastycznie oceniając jej uderzenia po chińsku, co tłumaczyła jej partnerka deblowa.

"Robią to, bo nie mogą nas pokonać" – powiedziała Łotyszka sędziemu. Nazwała zachowanie trenera „bardzo lekceważącym” i zażądała obecności chińskiego tłumacza na korcie.

Po tym, jak sędzia zgodził się zbadać sytuację, rozstawiona z numerem czwartym łotewsko-tajwańska para pewnie wygrała w dwóch setach.

Ostapenko uczciła zwycięstwo, krzycząc w kierunku ławki rywalek. Przy siatce wszystkie zawodniczki uścisnęły sobie dłonie z wyjątkiem tenisistek z Tajwanu, których rodziny od dawna są w konflikcie.

To nie pierwszy raz, kiedy 29-letnia Ostapenko znalazła się w podobnej sytuacji na korcie podczas US Open. W ubiegłym roku pokłóciła się z Amerykanką Taylor Townsend, która - jak powiedziała - „nie ma żadnego wykształcenia ani klasy”. Później przeprosiła za swoje słowa.

W turnieju debla Katarzyna Kawa i Czeszka Anna Siskova odpadły w pierwszej rundzie, a w drugiej - Maja Chwalińska i Magda Linette. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen