Według organizacji stadiony piłkarskie nie są odpowiednim środowiskiem dla ptaków; przebywanie na nich w czasie meczów może wywoływać stres, a także stanowić zagrożenie zarówno dla zwierząt, jak i dla kibiców.
Klub Crystal Palace wprowadził żywego orła jako maskotkę meczową w 2010 roku. Phoenix zadebiutował oficjalnie w sierpniu 2024, mając cztery miesiące. Zastąpił wtedy swoją poprzedniczkę, orlicę Kaylę, która występowała w tej roli przez wiele lat, aż do śmierci w 2020 roku.
W liście skierowanym do dyrektor generalnej Crystal Palace Sharon Lacey organizacja PETA przytoczyła incydenty z udziałem ptaków podczas wydarzeń sportowych. Wspomniano m.in. o sytuacji z 2015 roku, kiedy w spotkaniu Pucharu Ligi sympatyk Charlton Athletic został uznany za winnego próby uderzenia Kayli.
"Jasno oświetlony stadion, pełen hałaśliwych kibiców, nie jest miejscem dla zwierząt. W takich warunkach ptaki łatwo mogą się przestraszyć, zdezorientować i wpaść w panikę, co stanowi zagrożenie zarówno dla nich samych, jak i dla innych osób" – wskazała PETA.
"Wykorzystywanie orłów do pokazów i rozrywki uniemożliwia im przejawianie naturalnych zachowań, co prowadzi do frustracji i stresu. Dzikie zwierzęta nie powinny przebywać na stadionie piłkarskim" – dodano i podkreślono, że bieliki amerykańskie są powszechnie uznawane za symbol wolności, więc zasługują na coś więcej niż bycie "rekwizytem" służącym rozrywce fanów Crystal Palace.
PETA chce, by klub z Londynu zrezygnował z Phoenix w roli maskotki i zobowiązał się, że w przyszłości nie będzie korzystał do tego celu z żywych zwierząt.
Według organizacji żaden inny brytyjski klub piłkarski nie korzysta obecnie z żywego zwierzęcia jako maskotki.
W przeszłości żywe orły w roli maskotek pojawiały się również podczas meczów innych europejskich klubów, m.in. Benfiki Lizbona oraz Lazio Rzym.
