Ich pojedynek trwał niemal cztery godziny 26 minut i zakończył się o godz. 3.33 czasu lokalnego. Nigdy wcześniej mecz nowojorskiej imprezy nie skończył się tak późno w nocy.
US Open to pierwszy od blisko pięciu miesięcy turniej z udziałem 23-letniego Alcaraza. Z powodu kontuzji nadgarstka były lider światowego rankingu był zmuszony zrezygnować m.in. ze startu we French Open, Wimbledonie i północnoamerykańskich imprezach rangi ATP Masters 1000 na kortach twardych.
Z rok starszym Sheltonem, który w 2. rundzie wyeliminował Huberta Hurkacza, zmierzył się po raz czwarty i doznał pierwszej porażki.

Amerykanin po raz trzeci zagra w wielkoszlemowym półfinale; wcześniej było to w US Open 2023 i Australian Open 2025.
O pierwszy finał powalczy ze swoim rodakiem Francesem Tiafoe, który wcześniej we wtorek w trwającym jeszcze dłużej, bo cztery godziny 39 minut, spotkaniu zwyciężył innego zawodniczka gospodarzy – Alexa Michelsena 5:7, 3:6, 7:5, 6:3, 7:6(10-6).
