Włochy, Dania, Cypr i teraz Polska. Europejska droga Daniego Silvy, rozpoczęta w 2023 roku po odejściu z Vitórii SC, obfitowała w różne konteksty, wymagania i doświadczenia. Portugalski pomocnik stara się wykorzystać je w swojej grze.
"Z każdego doświadczenia w różnych europejskich ligach wynoszę coś innego. We włoskiej piłce, podczas gry w Hellasie Verona, zdobyłem większą wiedzę taktyczną. W Danii poprawiłem intensywność swojej gry i reprezentowałem zespół, na którym spoczywała odpowiedzialność walki o trofea. Na Cyprze występowałem w drużynie o bardzo wyraźnej ofensywnej tożsamości. Było to również ważne doświadczenie, ponieważ zdobyłem pierwsze trofeum w karierze" – analizuje portugalski pomocnik w wypowiedzi udzielonej wyłącznie Flashscore.
"Teraz jestem w kolejnej lidze i chcę nadal przenosić do swojej gry wszystko, czego nauczyłem się w tych różnych warunkach. Staram się czerpać z charakterystyki każdego z nich" – kontynuował.
Po półrocznym wypożyczeniu do cypryjskiego Pafosu, Dani Silva trafił niedawno do Widzewa Łódź. Przyciągnęły go przedstawiony przez klub projekt oraz "ranga" polskiej ligi.
"To fantastyczna okazja, by kontynuować karierę w Europie i poznać nową ligę. Miałem na stole kilka ofert z różnych krajów, ale wybrałem Widzew ze względu na solidny projekt, który mi przedstawiono. Poza tym gra w Ekstraklasie bardzo mnie interesowała z uwagi na rangę rozgrywek, atmosferę, jaką kluby potrafią stworzyć na swoich stadionach, a także sam kraj. Jestem zadowolony z podjętej decyzji" – zapewnia.
"Moim celem jest rozegranie tutaj, w Polsce, bardzo solidnego sezonu. Czuję, że potrzebuję regularnej gry, nabrania pewności siebie i pokazania swoich najlepszych umiejętności. W poprzednim sezonie drużyna zajęła 14. miejsce i zapewniła sobie utrzymanie dopiero pod koniec rozgrywek. Wierzę, że w tym sezonie mamy warunki, by zakończyć go wyżej w tabeli i przeżyć spokojniejszy sezon" – podkreśla.

Pragnienie powrotu do Guimarães: "Vitória wyjdzie z kryzysu"
Mimo fizycznej odległości Dani Silva nie zapomina o jednej więzi. Pobyt w Vitórii i mieście Guimarães pozostawił głęboki ślad w pamięci portugalskiego pomocnika.
"To był przywilej, że mogłem występować w Vitórii SC. To klub, który przygotowuje zawodników na każdą rzeczywistość, jaka może pojawić się w przyszłości. Jest ogromny pod względem ludzkim i stawia przed piłkarzami bardzo wysokie wymagania każdego dnia. Mogę tylko być wdzięczny za możliwość reprezentowania jego barw" – zaznacza.
Ta więź nie należy jednak wyłącznie do przeszłości. Dani Silva nadal uważnie śledzi sytuację klubu i dopuszcza możliwość powrotu w przyszłości.
"Wiem, że przechodzi teraz trudniejszy okres, ale jestem pewien, że wyjdzie z kryzysu i już wkrótce wróci do zwycięstw. W przyszłości chciałbym wrócić do klubu i wierzę, że będzie to możliwe" – dodał.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

"Portugalia ma wszystko, by pokonać Danię"
W związku z przerwą reprezentacyjną Dani Silva, który niedawno dobrze poznał również duńskie realia, spodziewa się wyrównanego starcia Portugalii z Danią (w czwartek o 20:45). Podkreśla rozwój duńskiej piłki oraz rosnącą pozycję kilku zawodników na europejskiej scenie.
"Myślę, że będzie to wyrównany mecz, ale Portugalia ma wszystko, by wygrać. Trzeba jednak przyznać, że duńska piłka bardzo rozwinęła się w ostatnich latach. To reprezentacja, która wypromowała wielu zawodników na najwyższy poziom światowego futbolu" – ocenił.
"Pod względem fizycznym Duńczycy są bardzo silni, szybcy i intensywni, a technicznie rozwijają się z każdym rokiem. Duńska liga również bardzo się rozwinęła i czuję, że mocno stawia się tam na miejscowych zawodników. Dlatego spodziewam się wyrównanego i bardzo zaciętego meczu" – podsumował.
