Fury wyzywa Joshuę po jednogłośnym zwycięstwie nad Makhmudowem: "Nie uciekaj przede mną"

Tyson Fury w akcji podczas walki z Arslanbekiem Makhmudowem
Tyson Fury w akcji podczas walki z Arslanbekiem MakhmudowemReuters / Andrew Couldridge

Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury powrócił na ring, wygrywając jednogłośnie na punkty z Arslanbekiem Makhmudowem w sobotę, a zaraz po walce wyzwał Anthony'ego Joshuę na brytyjski superpojedynek.

Dwukrotny były mistrz świata Fury, który wrócił po 16-miesięcznej przerwie, wygrał 120:108 na kartach dwóch sędziów, a trzeci punktował 119:109 na jego korzyść po maksymalnych dwunastu rundach.

Makhmudow dobrze rozpoczął pierwszą rundę na stadionie Tottenham Hotspur w Londynie, trafiając lewym i dokładając mocny prawy sierpowy.

Jednak już w trzeciej rundzie Makhmudow zaczął wyraźnie słabnąć, a Fury zmieniał pozycje i trafił kombinacją jeden-dwa na szczękę Rosjanina.

Pojedynek, obserwowany przez Joshuę z pierwszego rzędu, przebiegał w podobnym stylu aż do ostatniego gongu.

Fury, który wszedł na ring przy utworze "Blue Moon" na cześć zmarłego we wrześniu Ricky'ego Hattona, po walce podszedł do lin i zaprosił Joshuę do ringu.

Joshua odmówił, ale obaj byli mistrzowie świata wagi ciężkiej wymienili kilka słów, a 37-letniego Fury'ego musiał powstrzymać sędzia, zanim ogłoszono wynik.

Po oficjalnym potwierdzeniu zwycięstwa Fury, który po raz piąty wrócił z emerytury, powiedział: "Anthony Joshua, wyzywam cię na walkę. Przyjmujesz wyzwanie"?

Fury, dla którego był to pierwszy pojedynek po dwóch porażkach z rzędu z zunifikowanym mistrzem świata Ołeksandrem Usykiem, a obecnie legitymujący się bilansem 35 zwycięstw, dwóch porażek i jednego remisu, dodał: "Dajmy kibicom to, czego chcą. Nie uciekaj przede mną tym razem. Dziesięć lat czekania. Czas zatańczyć".

Joshua, 36-latek, nie odpowiedział od razu, ale w końcu stwierdził: "Jak byliśmy dzieciakami, obiłem cię i zrobię to ponownie. Nie będziesz mi mówił, co mam robić, to ja cię ścigam od dziesięciu lat. To ja tu rządzę, pracujesz dla mnie. Jestem właścicielem, ty dla mnie pracujesz".

Fury, podsumowując w końcu samą walkę, powiedział: "Zrobiłem dwanaście rund z wymagającym rywalem, specjalistą od nokautów. To lepsze niż szybka walka z kelnerem. Bez problemu pokonałem piątego zawodnika rankingu na świecie".

Styczniowa zapowiedź powrotu Fury'ego do boksu pojawiła się tydzień po tym, jak Joshua miał wypadek samochodowy w Nigerii, w którym zginęło dwóch jego bliskich przyjaciół.

Wcześniej w tym tygodniu Fury przyznał, że to wydarzenie było dla niego "przełomowym momentem" w powrocie na ring, bo uświadomiło mu, że "życie jest bardzo krótkie".

Fury i Joshua byli już blisko walki kilka razy, ale za każdym razem przeszkadzały w tym spory kontraktowe, problemy zdrowotne lub porażki w innych pojedynkach, które uniemożliwiały ich starcie w szczycie kariery.

Według doniesień, obozy obu pięściarzy były blisko porozumienia, zanim Joshua zdecydował się na przerwę po wypadku.

Jednak w tym tygodniu Fury podkreślał, że skupia się na Makhmudowie, tłumacząc: "Jak mówiłem, gdy Daniel Dubois miał walczyć z Anthonym Joshuą (w 2024 roku), wszyscy eksperci boksu twierdzili, że AJ znokautuje go w trzy rundy i nie dawali mu szans. 'Czy zawalczysz z Tysonem w następnej walce?' A ja mówiłem, żeby okazać Duboisowi szacunek, bo on go znokautuje – i tak właśnie się stało".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen