Prezes PZHL: Jest nadzieja na zmiany po występie Polaków w Elicie

Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Prezes PZHL: Jest nadzieja na zmiany po występie Polaków w Elicie

Prezes PZHL: Jest nadzieja na zmiany po występie Polaków w Elicie
Prezes PZHL: Jest nadzieja na zmiany po występie Polaków w EliciePAP
„Ciągle jest nadzieja, że w końcu coś się w polskim hokeju zmieni. Czekaliśmy na powrót do Elity 22 lata, byliśmy świadomi, że łatwo nie będzie” – powiedział prezes PHL Mirosław Minkina po porażce z Kazachstanem 1:3 w Ostrawie na mistrzostwach świata. Polacy spadli do Dywizji 1A.

„We wszystkich meczach drużyna grała z wielkim poświęceniem i determinacją. Są też mankamenty – na przykład gra w przewadze. Wiemy, gdzie jesteśmy i walczymy dalej. Plusem jest na pewno ogromne zainteresowanie kibiców. Potrafią zrozumieć nasze porażki, kiedy zawodnicy zostawiają zdrowie na lodzie. To powinno procentować” – dodał.

„Było blisko, czasem brakło szczęścia. Widać ogromną różnicę między klasowymi zawodnikami z NHL, a naszymi. Nie wyszedł nam mecz z Francuzami, bo pierwsze 30 minut było bardzo słabe. Udało się zdobyć punkt z Łotwą, ale to nie wystarczyło do utrzymania” – zaznaczył.

Napastnik Maciej Urbanowicz podkreślił, że w trzeciej tercji poniedziałkowego spotkania Polakom zabrakło odpowiedzialności.

„Straciliśmy gole po stratach, rywale byli mądrzejsi, nam zabrakło chłodnej głowy. Ten turniej pokazał, że możemy rywalizować z najlepszymi, ale potrzebujemy meczów z mocnymi zespołami. Brakuje nam trochę wyszkolenia, wolniej operujemy krążkiem” – ocenił.

Zdaniem innego napastnika Patryka Wronki Polacy w trzeciej tercji musieli zagrać otwarcie przy niekorzystnym wyniku.

„Wiedzieliśmy że dogrywka nic nam nie daje. Kazachowie mają doświadczenie w takich turniejach i to zdecydowało. Różnica tkwi w detalach, które tworzą duże rzeczy. Pokazaliśmy kibicom, że do Elity brakuje nam niewiele. Mam nadzieję, że szybko do niej wrócimy” – stwierdził.

Trener Polaków Robert Kalaber ocenił, że o wyniku starcia z Kazachstanem zadecydowały indywidualne umiejętności rywali.

„Byliśmy blisko i daleko. Kazachowie grali świetnie jeden na jeden. Postaramy się zrobić wszystko, by za rok wrócić. Będą zmiany w kadrze, zostanie odmłodzona, niektórzy starsi zawodnicy pewnie będą kończyli reprezentacyjne kariery” – powiedział.

Polacy w Ostrawie przegrali wszystkie siedem grupowych meczów. Wywalczyli jeden punkt za porażkę z Łotwą po dogrywce 4:5.