Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Zwycięstwa Swobody, Szymańskiego i Liska podczas Mityng Orlen Copernicus Cup

Zwycięstwa Swobody, Szymańskiego i Liska podczas Mityng Orlen Copernicus Cup
Zwycięstwa Swobody, Szymańskiego i Liska podczas Mityng Orlen Copernicus CupPAP
Ewa Swoboda w biegu na 60 m, Jakub Szymański w biegu na 60 m ppł i Piotr Lisek w skoku o tyczce zwyciężyli w Toruniu w mityngu Orlen Copernicus Cup, zaliczanym do cyklu World Athletics Indoor Tour Gold. Polska sprinterka uzyskała najlepszy w tym roku wynik na świecie.

Swoboda czasem 7,01 wygrała w finale o 0,01 sekundy ze świetną sprinterką z Włoch Zaynab Dosso. Obie uzyskały dwa najlepsze w tym roku wyniki na świecie. 7,01 to trzeci wynik w karierze Swobody. Jej rekord Polski z 2022 roku z Torunia wynosi 6,99.

"Jestem bardzo zadowolona. Forma rośnie. Poczułam dziś wielki spokój w blokach startowych. Dziękuję publiczności za ciszę, bo to wyraz szacunku do nas" - powiedziała Swoboda.

Szymański zwyciężył w dobrej stawce w biegu na 60 m ppł. Polak uzyskał 7,48. To jego drugi wynik w karierze, zaledwie o 0,01 sekundy słabszy od uzyskanego w niedzielę rekordu kraju, jaki ustanowił w Duesseldorfie.

"Mogło być jeszcze lepiej. Zaczepiałem płotki, chyba ze trzy. Do tego potknięcie na ostatnich metrach. Gdyby nie to, dziś znów 'rozmieniłbym' rekord Polski" - powiedział Szymański.

Piotr Lisek wynikiem 5,75 zwyciężył w konkursie tyczkarzy. Druga w biegu na 60 m ppł z najlepszym wynikiem w sezonie 7,81 była Pia Skrzyszowska. Lepsza od Polki o 0,01 sekundy była Holenderka Nadine Visser. Czas 7,80 to wyrównany najlepszy w tym roku wynik w Europie.

"Jest pewien niedosyt. Pewnie, że chciałam wygrać z Nadine. Znamy się świetnie z treningów. Jeden płotek pokonał źle technicznie i to zaważyło na wygranej. Cały czas jestem bardzo blisko rekordu kraju, ale to tylko pokazuje, jak fantastyczny wynik osiągnęła w 1980 roku pani Zofia Bielczyk" - powiedziała Skrzyszowska.

Od blisko 44 lat rekord kraju należy do Bielczyk, która 1 marca 1980 roku uzyskała w Sindelfingen 7,77. Wówczas był to rekord świata, który dał jej mistrzostwo Europy w hali. Do tej pory żadnej Polce nie udało się poprawić tego rezultatu.

Marika Popowicz-Drapała ustanowiła rekord życiowy w biegu na 400 m czasem 52,14. Druga w tej samej serii była wracająca do biegania po kilku miesiącach mistrzyni olimpijska w mikście 4x400 m i multimedalistka światowych imprez Justyna Święty-Ersetic. Jej czas to 52,89.

"Pobiegłam super, bo nie chciałam przynieść wstydu synkowi, który dopinguje mnie z trybun. Mama musi zawsze dawać z siebie wszystko" - podkreśliła Popowicz-Drapała.

Święty-Ersetic przyznała, że brakowało jej już bardzo adrenaliny sportowej. "Bałam się pierwszego obozu zagranicznego po tej przerwie, ale o dziwo wróciłam z niego z uśmiechem na twarzy. W sprawie halowych mistrzostwa świata w Glasgow, nie podjęłam jeszcze decyzji. Nie mówię tak, nie mówię nie" - wskazała.

Najszybsza w mocniejszej serii biegu na 400 m była Holenderka Lieke Klaver - 50,57. "Rozmawiałam dziś rano z Femke Bol, która życzyła mi powodzenia. Póki co ona jest mocniejsza ode mnie. Tym bardziej mnie cieszy, że poprawiłam jej rekord mityngu w Toruniu" - powiedziała Klaver.

Bieg na 3000 m z najlepszym w tym roku wynikiem na świecie wygrał Etiopczyk Selemon Barega. Wygrał czasem 7.25,82. "Dobry start, piękna noc, jestem naprawdę szczęśliwy" - powiedział Barega.

Najlepszy w tym roku wynik na świecie uzyskała także w biegu na 1500 m Etiopka Freweyni Hailu - 3.55,28. Siódma z rekordem życiowym i minimum na HMŚ w Glasgow była Weronika Lizakowska - 4.05,16. Przepustkę do Glasgow wywalczyła także dziewiąta na mecie Martyna Galant - 4.05,67.

Od wtorku liderką tegorocznych tabel w biegu na 800 m jest Etiopka Habitam Alemu, która wygrała w Toruniu czasem 1.57,86. Szósta była Anna Wielgosz - 2.01,89.

Wśród panów w biegu na 800 m najlepszy był reprezentant Botswany - Tshepiso Masalela - 1.46,07. Mateusz Borkowski finiszował na ósmym miejscu - 1.47,81. Patryk Dobek nie stanął jednak na starcie.

W biegu na 1500 m zwyciężył Etiopczyk Samuel Tefera. Wygrał czasem 3.34,61. Najlepszy z Polaków był Filip Rak. Zajął ósme miejsce, ale wynikiem 3.37,30 ustanowił rekord Polski do lat 23.

Drugi w biegu na 60 m był Oliwier Wdowik, który wynikiem 6,60 wyrównał rekord życiowy. Wygrał czasem 6,57 Brytyjczyk Jeremiah Azu. Dominik Kopeć, najszybszy polski sprinter, był drugi w biegu eliminacyjnym na 60 m czasem 6,66, ale doznał poważnie wyglądającego urazu.

W bardzo dobrze obsadzonym konkursie trójskoczków wygrał wynikiem 17,61 Włoch Andy Diaz. Jego rezultat to także najlepszy w tym roku wynik na świecie.