Tydzień temu Formuła 1 opublikowała kalendarz na przyszłoroczny sezon, który obejmuje 24 wyścigi Grand Prix. Zaplanowano go tak, aby terminy 24-godzinnych wyścigów w Le Mans, niemieckim Nurburgringu oraz belgijskim Spa-Francorchamps nie kolidowały z weekendami, w których odbywają się wyścigi F1.
W tej sytuacji Verstappen, wielki fan ścigania długodystansowego, mógłby wystartować w tych najważniejszych, o czym nie raz wspominał. Jednak Holender zmienił zdanie. "Nurburgring i Spa biorę pod uwagę, ale Le Mans nie. Na razie nie mam tego w planach, ale kto wie..." – powiedział w Baku przed Grand Prix Azerbejdżanu.
W maju 2026 Holender wystartował w wyścigu 24 Nurburgring. Jego team jechał doskonale, prowadzili, ale po awarii samochodu musieli się wycofać. Później Holender zadeklarował, że jeżeli uda mu się odpowiednio przygotować i wszystko pójdzie zgodnie z planem, to wróci na Nordschleife.
Wyścig 24 Nurburgring w 2027 roku zaplanowano w na 29–30 maja, pomiędzy Grand Prix Kanady i Grand Prix Monako F1, natomiast 24 Spa odbędzie się w ostatni weekend czerwca, pomiędzy Grand Prix Portugalii i Grand Prix Wielkiej Brytanii. Najsłynniejszy wyścig długodystansowy świata 24 Le Mans, zaplanowano na 12–13 czerwca. Jednak dni testowe dla debiutantów mają odbyć się w weekend Grand Prix Monako F1, co praktycznie wyklucza udział Verstappena.
