Przejdź do głównej treści

Mocny początek dał Realowi Madryt pewne zwycięstwo w derbach z Rayo Vallecano

Jude Bellingham świętuje po golu zdobytym w pierwszej połowie
Jude Bellingham świętuje po golu zdobytym w pierwszej połowieOscar DEL POZO / AFP

Real Madryt prowadzony przez Jose Mourinho bez większych problemów pokonał Rayo Vallecano 4:1, wracając na zwycięską ścieżkę w LaLiga i jeszcze bardziej poprawiając swoją dominującą, niepokonaną serię spotkań z Rayo na Bernabéu, która trwa nieprzerwanie od stycznia 1996 roku (16Z, 2R).

Po tym jak w obu dotychczasowych domowych meczach ligowych w tym sezonie Real zdobył po cztery bramki, tym razem już po 17 minutach był w połowie drogi do powtórzenia tego wyczynu.

Alvaro Carreras odegrał kluczową rolę przy obu pierwszych golach – najpierw odebrał piłkę Florianowi Lejeune, prowokując nieprzemyślany faul w polu karnym, który został zamieniony na bramkę przez pewnie egzekwującego jedenastkę Kyliana Mbappe.

Zaledwie trzy minuty później Lejeune popełnił kolejny kosztowny błąd, oddając piłkę Viníciusowi Juniorowi po nieudanym podaniu do tyłu, co szybko zaowocowało efektowną wymianą podań między Mbappé a Carrerasem – ten pierwszy odegrał piłkę do drugiego, który pewnie umieścił ją w siatce.

Wystawiając już trzeciego bramkarza w tym sezonie, Benat San Jose mógł dziękować debiutującemu Emilowi Audero za to, że Rayo wciąż pozostawało w grze w połowie pierwszej części meczu. Rezerwowy golkiper dobrze zareagował po tym, jak wypuścił mocny strzał Viníciusa, wybijając piłkę spod nóg nadbiegającego Mbappe.

Los Blancos byli w znakomitej dyspozycji i jeszcze przed przerwą prowadzili trzema bramkami, głównie dzięki dynamicznemu rajdowi Viníciusa, który zakończył wycofaniem piłki do Jude'a Bellinghama, a ten wykończył akcję precyzyjnym strzałem z pierwszej piłki.

Thibaut Courtois nie był całkowitym statystą w pierwszej połowie – musiał interweniować raptem kilkukrotnie. Jednak przy strzale Pedro Diaza tuż po przerwie mógł tylko patrzeć, jak piłka po potężnym uderzeniu mija jego palce i odbija się od słupka.

To była zapowiedź tego, co miało się wydarzyć. Gospodarze nie wyciągnęli wniosków i Rayo zdobyło bramkę w 12. kolejnym meczu LaLiga, odbierając piłkę wysoko na połowie rywala i rozgrywając ją do Sergio Camello, który sprytnym strzałem z czuba umieścił ją przy dalszym słupku.

Następnie gra się otworzyła, a Rayo mocno naciskało, szukając drogi do odrobienia strat. Jednak końcówka należała do Realu – Mbappe ustalił wynik spotkania, popisując się precyzyjnym strzałem po szybkim kontrataku i notując tym samym swój 14. dublet w LaLiga w barwach Los Blancos.

Dominujący występ sprawia, że Real przegrał u siebie w lidze tylko dwa razy od początku poprzedniego sezonu (19Z, 1R), a obecnie zrównał się punktami z odwiecznym rywalem – Barceloną – choć na tym etapie rozgrywek ma rozegrany jeden mecz więcej. Tymczasem Los Franjirrojos wciąż mają ogromne problemy na wyjazdach – w ostatnich 16 ligowych delegacjach wygrali tylko dwa razy (4R, 10P).

statystyki meczu Real Madryt - Rayo Vallecano
statystyki meczu Real Madryt - Rayo VallecanoFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen