To nie jest dobry tydzień dla PZPN, ale ostatnio można tak powiedzieć co tydzień. Raptem 48 godzin po ujawnieniu kolejnej afery – tym razem związanej z podejrzeniem nieprawidłowości w rozliczaniu VAT – serwis SportMarketing.pl potwierdził, że Orlen SA nie podpisze nowej umowy sponsorskiej z Polskim Związkiem Piłki Nożnej.
Informacja ma ogromną wagę, ponieważ przez ostatnie cztery lata koncern mógł łącznie wpłacić nawet 171 mln zł netto (maksymalna wartość umowy) na konta PZPN. Umowa wygasła 31 sierpnia i od tego czasu trwały rozmowy nad wznowieniem współpracy. Warunki miałyby być mniej korzystne dla Związku, jednak nawet okrojonego sponsoringu nie będzie.
Utrata zaufania Orlenu to kolejny cios w wizerunek federacji, z którą współpracę zakończyli już wcześniej inni sponsorzy: InPost, Biedronka, Leroy Merlin, TCL i Staropolanka.
Wizerunek PZPN w ostatnich miesiącach przyjmuje cios za ciosem. Poza bardzo słabymi wynikami reprezentacji Polski, przez media przetacza się wielowątkowy skandal sędziowski, CBA analizuje współpracę ze spółką Publicon Sport, sekretarz generalny Łukasz Wachowski jest oskarżany o nagrywanie prezesa, a dodatkowo pojawiło się dochodzenie w sprawie VAT.
Jednocześnie warto wspomnieć, że – po latach zysków – PZPN odnotował stratę ponad 35 mln zł za rok 2025. Istotnym czynnikiem były inwestycje związku, zwłaszcza kupno biurowca, który jest siedzibą PZPN.
