W ME faza zasadnicza turnieju składa się z 20 wyścigów. Dwóch żużlowców, którzy zgromadzą najwięcej punktów, awansuje bezpośrednio do finału. Zawodnicy, którzy zajmą miejsca 3-6, dostają możliwość startu w tzw. biegu ostatniej szansy. Jego zwycięzca i żużlowiec z drugiej pozycji także uzyskują prawo występu w najważniejszym wyścigu turnieju.
Po czterech seriach startów sobotnich zawodów komplet punktów miał Michael Jepsen Jensen (12). Duńczyk w tym momencie był już pewny udziału w finale. Drugie miejsce zajmował wówczas Dudek (10). W 17. wyścigu zawodnik zespołu PRES Grupa Deweloperska Toruń świetnie wyszedł spod taśmy, objął prowadzenie, nie oddał go do mety i mógł zacząć przygotowania do finału.
Miejsca 3-6 po 20. biegu zajmowali kolejno: Niemiec Kai Huckenbeck, dwaj Duńczycy: Madsen i Michelsen oraz Norweg Mathias Pollestad. Z tej czwórki do ostatniego wyścigu awansowali żużlowcy z Danii, a najszybszy był Madsen.
W finale Dudek wygrał start, ale szybko został wyprzedzony przez dwóch żużlowców z Danii. Na mecie był lepszy tylko od trzeciego ze startujących zawodników z tego kraju - Jepsena Jensena.
W sobotę, poza Dudkiem, na torze pojawiło się pięciu innych Polaków. Piotr Pawlicki zajął siódme miejsce, Kacper Woryna - ósme, Przemysław Pawlicki był 10., Maciej Janowski - 11., zaś Damian Ratajczak - 15.
W tym roku zawodnicy o miano najlepszego zawodnika Starego Kontynentu rywalizują w trakcie czterech imprez, a dwie z nich odbędą się w Polsce. Kolejny turniej zaplanowano na 5 września w niemieckim Guestrow, trzeci - 19 września w Rzeszowie, zaś ostatni - 2 października w czeskich Pardubicach.
