Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Utrecht i Sparta ponownie spotkają się w półfinale play-off o Ligę Konferencji

Sam Lammers (L) strzelił dziewięć razy w ostatnich dziesięciu meczach dla FC Utrecht
Sam Lammers (L) strzelił dziewięć razy w ostatnich dziesięciu meczach dla FC UtrechtProfimedia
FC Utrecht i Sparta drugi rok z rzędu spotkają się w czwartkowy wieczór w półfinale europejskich play-off. W zeszłym sezonie po 210 minutach gry wciąż nie było zwycięzcy, co oznaczało, że rywalizacja zakończyła się rzutami karnymi, ale tym razem jest tylko jeden mecz, aby określić, kto awansuje do niedzielnego finału.

FC Utrecht

FC Utrecht wzmocnił swoją pewność siebie w ostatnią niedzielę podczas wizyty w AZ. Drużyna Rona Jansa wykazała się ogromną odpornością, przegrywając 0:3 w ciągu 40 minut, ale w drugiej połowie zdołali doprowadzić do remisu 3:3. Utrecht zmierzy się ze Spartą w półfinale europejskich play-off, podobnie jak w poprzednim sezonie, choć w zeszłym roku były to dwa mecze.

Kluby pokonały się w meczach u siebie różnicą jednej bramki, ale ostatecznie Spartanie wygrali w rzutach karnych. Sparta jest również jedną z dwóch drużyn, które wygrały na ziemi Utrechtu od czasu przybycia Jansa. Niecałe dwa tygodnie temu było 1:0 dla gości dzięki bramce Camiela Negli, który w miniony weekend trafił także przeciwko Heerenveen.

Sparta

Mimo to Sparta nie poczuje się komfortowo. Utrecht jest drużyną, która najczęściej kwalifikowała się do europejskich play-off od sezonu 2005-06 (14 razy). Ponadto Utrecht jest również drużyną, której najczęściej udawało się je wygrywać: pięć razy. Sama Sparta brała udział w play-offach tylko trzy razy i ani razu nie wyszła z nich zwycięsko. Podczas gdy sam trener Utrechtu Jans prowadził co najmniej dwa razy więcej pojedynków play-off niż jakikolwiek inny trener (26), a w zeszłym roku pokonał Spartę w finale z FC Twente.

W przeciwieństwie do Utrechtu, Sparta nie musiała podnosić się po dramatycznym początku sezonu, ale również są w doskonałej formie i osiągają szczyt w ostatniej chwili. Mając w pamięci sześć zwycięstw w ostatnich ośmiu meczach i niedawną historię z Utrechtem, drużyna Jeroena Rijsdijka również jedzie na Galgenwaard z pewnością siebie. Utrecht był niepokonany w 14 meczach u siebie z rzędu (W9, G5), ale ta passa została niedawno przerwana właśnie przez Spartę.