Doświadczony napastnik, który w sierpniu skończy 38 lat, ogłosił swoje plany w sobotę.
"Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy czas na zmiany. Odchodzę z poczuciem, że zadanie zostało wykonane. Trzy tytuły mistrzowskie w cztery sezony. Nigdy nie zapomnę, jaką miłością obdarzyli mnie kibice od pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi" – napisał Polak na Instagramie.
W obecnym sezonie strzelił w LaLiga 13 goli, odgrywał coraz mniejszą rolę w zespole. Rozegrał dotychczas 29 meczów, ale aż w 14 wchodził z ławki rezerwowych. Zdarzały się spotkania, które w całości oglądał z boku. Nie pomagały mu na pewno kłopoty zdrowotne.
Trener Flick uważa, że odejście Lewandowskiego po tym sezonie jest "dobre" dla zawodnika, który spełni swoje pragnienie rozpoczęcia nowego rozdziału w karierze, a także dla klubu, ponieważ będzie mógł "zrestrukturyzować drużynę".
"Pracowałem z Robertem przez cztery lata (dwa wcześniej w Bayernie - red.) i zdobyłem z nim wszystkie możliwe trofea. To był dla mnie zaszczyt. Jest profesjonalistą, który daje z siebie wszystko każdego dnia, przekraczając własne granice, aby być na najwyższym poziomie. Stanowi idealny wzór do naśladowania dla młodych zawodników. Jeśli chce zmiany, to dobrze dla niego, a być może również dla klubu, ponieważ będziemy mogli zrestrukturyzować drużynę" – stwierdził trener.
Tym razem Lewandowski może liczyć na dłuższy występ. Flick stwierdził, że polski piłkarz "zasługuje na to, aby wszyscy kibice mogli go pożegnać".
Zapytany o następcę Polaka, trener Barcelony odpowiedział, że klub "rozgląda się za zawodnikiem" i wciąż ma czas na znalezienie solidnego napastnika, choć przyznał, że "nie będzie łatwo znaleźć kogoś jego kalibru, kto może zagwarantować 20 lub 30 bramek w każdym sezonie".
Barcelona zgromadziła 91 punktów i aż o jedenaście wyprzedza Real Madryt. Niedzielne spotkanie z Betisem rozpocznie się o 21.15, a w ostatniej kolejce - w następny weekend - mistrz zagra na wyjeździe z Valencią.
Lewandowski bronił barw "Dumy Katalonii", której piłkarzem jest również bramkarz Wojciech Szczęsny, od lipca 2022 roku. W ciągu czterech sezonów zdobył trzykrotnie mistrzostwo Hiszpanii (2023, 2025, 2026), raz Puchar (Króla) Hiszpanii (2025) i trzykrotnie Superpuchar Hiszpanii.
Był pierwszym piłkarzem, który strzelił gola na zmodernizowanym Camp Nou - 22 listopada 2025 roku.
