Semenyo: Strzelałem już podobne bramki na treningach

Antoine Semenyo z trofeum FA Cup
Antoine Semenyo z trofeum FA CupCraig Mercer / Alamy / Profimedia

Ghański napastnik Antoine Semenyo miał moment czystego instynktu, który przesądził o losach finału Pucharu Anglii w sobotę (15 czerwca) przeciwko Chelsea. Został pierwszym Ghańczykiem, który trafił do siatki w decydującym meczu i pobił rekord bramek, który utrzymywał się przez trzy dekady.

Antoine Semenyo popisał się magicznym zagraniem, zdobywając zwycięskiego gola przeciwko Chelsea w finale FA Cup na stadionie Wembley. City pokonało Chelsea 1:0 w bardzo wyrównanym finale, a jedyna bramka Semenyo przesądziła o losach spotkania.

Zobacz przebieg meczu Chelsea – Manchester City

Przy nierozstrzygniętym wyniku i obu drużynach szukających gola, Semenyo otrzymał piłkę w trudnej sytuacji – tyłem do bramki, z obrońcami tuż obok i niewielką ilością miejsca na oddanie strzału.

Nie mając czasu na obrót ani wyraźnych opcji, Ghańczyk improwizował i uderzył piętą z pierwszej piłki w dolny róg bramki, techniką, która sprawiła, że cały świat wstrzymał oddech.

To trafienie przeszło do historii, gdyż Semenyo został pierwszym piłkarzem z Ghany, który zdobył gola w finale FA Cup.

Na tym nie skończyły się jego osiągnięcia. Był to 20. gol Semenyo w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach, co oznacza, że pobił rekord największej liczby bramek zdobytych przez ghańskiego piłkarza w jednej kampanii.

Poprzedni rekord utrzymywał się przez trzydzieści lat i należał do Tony'ego Yeboaha, który w sezonie 1995/96 zdobył 19 goli dla Leeds United.

Tuż po meczu na Wembley Semenyo wprost wyjaśnił, jak padł gol i przyznał, że improwizacja była jedynym wyjściem. "Po prostu próbowałem improwizować najlepiej, jak potrafię, i piłka wpadła w sam róg, więc nie mam na co narzekać. Robiłem to już kilka razy na treningach. Piłka była za mną, więc to była jedyna opcja i na szczęście się udało" – podsumował.

Postęp utrzymany po transferze

Ogólnie rzecz biorąc, ten sezon to dla niego wyjątkowa historia w barwach dwóch klubów. W pierwszej połowie roku zdobył dziesięć bramek dla Bournemouth, a po styczniowym transferze do Manchesteru City dołożył kolejne dziesięć. Ghańczyk wciąż pokazuje pokorę.

"To efekt bardzo ciężkiej pracy. Uczę się wiele od znakomitych piłkarzy wokół mnie i od trenera światowej klasy. Oby tak dalej" – mówi.

Honory dla Pepa

Triumf w FA Cup to 20. trofeum w niezwykłej karierze Pep Guardioli w Manchesterze City. Dla Semenyo to drugi duży puchar w ciągu sześciu miesięcy od przyjścia do City – wcześniej sięgnął także po Puchar Ligi. Napastnik doskonale wie, jaką rolę w tych tytułach miał Pep Guardiola.

"On jest szalony. Wszyscy go uwielbiają. Jest bardzo zaangażowany i chce wygrywać trofea. To, co zrobił dla klubu, jest niesamowite. Jestem wdzięczny, że mogę z nim pracować i rozwijać się jako piłkarz" – podkreśla.

Świętowanie na Wembley nie potrwa długo. City już skupia się na środku tygodnia, bowiem wówczas ekipę The Citizens czekać będzie mecz Premier League z Bournemouth.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen