Zobacz tutaj przebieg spotkania
Antoine Semenyo zdobył jedyną bramkę w dość spokojnym meczu na Wembley, popisując się magicznym zagraniem w 72. minucie, które przełamało defensywę Chelsea. Erling Haaland, który przez całe spotkanie ciężko pracował, choć bez większych efektów, dośrodkował do Semenyo, a ten kapitalnie wykończył akcję piętą, pokonując bramkarza Chelsea, Roberta Sancheza.
Doświadczony Bernardo Silva, który po tym sezonie odejdzie z City, przyznał, że bardzo cieszy się z kolejnego trofeum, które dołożył do swojej bogatej kolekcji od czasu przyjścia na Etihad w 2017 roku.
"To coś wyjątkowego. Jestem naprawdę szczęśliwy. Wszystko, czego doświadczyłem tutaj w Manchesterze City, było fantastyczne. Mam nadzieję, że wciąż możemy podtrzymać to małe marzenie o walce o Premier League. Dziś jesteśmy bardzo szczęśliwi. To dla mnie coś szczególnego, bo to mój ostatni sezon i mogę dać kibicom jeszcze jedno trofeum. Mam nadzieję, że nie ostatnie", powiedział kapitan City w rozmowie z BBC.
City, które w marcu sięgnęło po Puchar Ligi, traci dwa punkty do lidera Premier League, Arsenalu, gdy do końca sezonu pozostały dwie kolejki. Kanonierzy podejmą zdegradowane Burnley w poniedziałek, a City dzień później zagra na wyjeździe z Bournemouth.
Silva, mający trzydzieści jeden lat, podkreślił wpływ trenera City, Pepa Guardioli, na swoją karierę, przyznając, że "zmienił sposób", w jaki patrzy na futbol.
"Osiemdziesiąt procent mojej kariery to czas z nim jako trenerem. Wszystko, o czym marzyłem, osiągnąłem właśnie z nim. Nasza relacja jest bardzo silna, zarówno w chwilach frustracji, jak i sukcesów. Mam ogromny sentyment do Manchesteru City", podsumował.
