Zobacz tutaj przebieg spotkania
Analiza: "Mimo postępu i zaangażowania zawodników, w piłce nożnej gra się przeciwko rywalowi. Arouca nie zdobyła dwudziestu ośmiu punktów w drugiej części sezonu przypadkowo. Mecz rozpoczął się wyrównanie, potem musieliśmy gonić wynik. Udało się wyrównać i doprowadziliśmy do remisu w naturalny sposób, mogliśmy nawet wyjść na prowadzenie. Padł jednak gol na 1:2 i od tego momentu próbowaliśmy planu C, grając znacznie bardziej bezpośrednio.
To nie wystarczyło, mam szatnię pełną płaczących ludzi. To najtrudniejszy moment odkąd jestem w piłce, ale drużyna nigdy się nie poddała i pokazała ogromną odporność. Wierzę, że piłka nożna bywa niesprawiedliwa, ale na dłuższą metę wszystko się wyrównuje".
Co można było zrobić: "Nie będę mówił o rzeczach, które mogły się wydarzyć przed moim przyjściem. Mogę mówić o tych sześciu tygodniach, w których wyraźnie się rozwinęliśmy pod każdym względem. Odkąd tu jesteśmy, zdobyliśmy więcej punktów niż bezpośredni rywale".
Przyszłość: "Jeśli chodzi o przyszłość, będąc szczerym, nie było czasu o tym myśleć. Skupialiśmy się tylko na uratowaniu Tondeli i realizacji celu, którego – z wielkim żalem – nie udało mi się osiągnąć. Zobaczymy, w najbliższych dniach, jeszcze nie było rozmów. Przyszłość Tondeli jest dla mnie jasna, musi pracować, by wrócić, jak już robiła to wielokrotnie".
