Były zawodnik Barcelony i Paris Saint-Germain zanotował dwie asysty w meczu, w którym Santos odwrócił losy spotkania i wygrał 2:1 z Macarą w ramach Pucharu Ameryki Południowej na stadionie Vila Belmiro.
Przed tym tygodniem Santos zdobył tylko jeden punkt w dwóch ostatnich meczach ligowych i miał zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową.
Obecnie drużyna znajduje się już w strefie spadkowej po porażce z Club Athletico Paranaense, co sfrustrowało kibiców, którzy dali upust emocjom podczas meczu z Macarą.
Santos stracił gola już w czwartej minucie, a część trybun na stadionie Vila Belmiro zaczęła gwizdać i reagować negatywnie.
Mimo to brazylijska drużyna zdołała odwrócić losy meczu, a Neymar po ostatnim gwizdku wyraził swoje rozczarowanie postawą kibiców gospodarzy.
"To, co mówiłem w szatni, to że przegrywaliśmy 0:1 i wiem, że kibice cierpią od wielu lat... ale jeśli będą dalej o tym myśleć i przychodzić na stadion z negatywnym nastawieniem, to lepiej niech zostaną w domu. Powiedziałem temu panu na trybunach: zamiast krytykować, zostało jeszcze 60 minut gry, wspierajcie nas... dopingujcie nas. Potem odwracamy losy meczu, idę po wodę, a on już pokazuje serduszko na trybunach... tak łatwo być kibicem Santosu... Lubią zawodnika tylko wtedy, gdy wygrywa" – podkreślił.
Santos zmierzy się teraz z Vasco da Gama, a ewentualne zwycięstwo może dać drużynie Neymara 14. miejsce w tabeli. W tym momencie skrzydłowy liczy na wsparcie kibiców.
