W niedzielny wieczór Real Madryt przegrał 0:2 z Barceloną, co pozwoliło największemu rywalowi zapewnić sobie tytuł mistrza Hiszpanii za sezon 2025/26 na trzy kolejki przed końcem rozgrywek.
To już drugi sezon z rzędu, w którym Real Madryt nie zdobył żadnego trofeum, a cały sezon upłynął pod znakiem dramatycznych wydarzeń, które doprowadziły klub do nowego dna.
Najlepszy strzelec drużyny, Kylian Mbappe, otrzymał polecenie opuszczenia klubu, a Aurélien Tchouaméni i Federico Valverde zostali przyłapani na spięciu podczas treningu.
Kroos, wypowiadając się w swoim podcaście, odniósł się do porażki z Barceloną i braku nadziei w zespole na finiszu sezonu.
"To naprawdę trudne do przełknięcia. Dwie porażki są nie do zaakceptowania. Kropka. Taka jest samoocena Realu. Wszyscy o tym wiedzą".
"To efekt długo utrzymującej się negatywnej atmosfery, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz klubu — na każdym poziomie. Może byli zmotywowani. Nie twierdzę, że nie. Ale to po prostu za mało — pod wieloma względami" — przyznał Kroos, dodając: "Rzadko czułem tak mało nadziei. Szczerze mówiąc, cieszyłem się, gdy to się skończyło".
Los Blancos zagrają jeszcze z Realem Oviedo 14 maja, Sevillą 17 maja i Athletic Bilbao 24 maja, zanim ten fatalny sezon dobiegnie końca, a latem ma dojść do zapowiadanego przetasowania kadrowego, w tym możliwego powrotu Jose Mourinho.
