Prowadząc Ferencvaros do imponującej serii 20 meczów bez porażki, w tym trzech zwycięstw w trzech spotkaniach fazy ligowej, Balazs Borbely wiedział jednak, że jego zespół czeka dotąd najtrudniejszy test w sezonie.
Zieloni nie zamierzali spocząć na laurach i to oni stworzyli pierwszą okazję. Kristoffer Zachariassen podał prostopadle do Lenny’ego Josepha, lecz Koni De Winter zdążył wrócić i zablokował próbę reprezentanta Haiti.
Milan pokazał swoje możliwości, wygrywając w weekend derby z Interem, lecz ten występ coraz bardziej przypominał ich fatalny wyjazd do Bournemouth w ostatnim meczu LE.
Rossoneri długo nie potrafili zagrozić rywalom, a Joseph ponownie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Jego strzał był jednak zbyt blisko Lorenza Torrianiego. Bramkarz Milanu, który tego wieczoru po raz pierwszy wystąpił od początku w seniorskiej drużynie, miał co robić aż do przerwy. Joseph ponownie sprawdził go uderzeniem z ostrego kąta.
Ruben Amorim, który w 2025 roku poprowadził Manchester United do finału LE, w przerwie dokonał zmian, aby ożywić swój zespół. Siedem minut po wznowieniu gry jego drużyna straciła jednak gola.
Torriani miał problemy z opanowaniem zbyt mocno zagranej piłki przez De Wintera, a Zachariassen odebrał mu ją spod nogi i wyłożył Josephowi, który trafił do pustej bramki.
Milan nie zdołał odpowiedzieć, a niespełna 15 minut później ta sama para ponownie współpracowała przy podwyższeniu prowadzenia.

Po błyskawicznej kontrze opartej na jednym kontakcie Zachariassen pomknął w kierunku bramki, a Norweg bezinteresownie podał w poprzek boiska do Josepha, który bez problemów sfinalizował akcję.
W końcówce goście mieli jednak problemy, gdyż rezerwowy Dele otrzymał czerwoną kartkę za próbę uderzenia łokciem Mario Gili bez piłki.
Ferencvaros utrzymał prowadzenie, a bramkarz Denes Dibusz swoimi interwencjami zapewnił zespołowi czwarte zwycięstwo z rzędu w najważniejszych europejskich rozgrywkach. Ostatni raz Ferencvaros dokonał tego w 1968 roku. Milan pozostaje blisko czołówki tabeli, lecz w swoim najgorszym w historii początku fazy ligowej lub grupowej europejskich rozgrywek wypadł poza czołową 24.
