Bernardo Silva przyznał, że znalezienie odpowiedniej równowagi między kontrolowaniem gry a ofensywnym stylem nie jest łatwym zadaniem. Portugalczyk zabrał głos po zwycięstwie Realu Madryt 4:1 nad RB Lipsk w trzeciej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów.
"Jesteśmy drużyną, w której wielu zawodników lubi indywidualne pojedynki, drybling i szukanie wolnej przestrzeni. Musimy znaleźć równowagę między utrzymywaniem się przy piłce a bezpośrednim atakowaniem. Niełatwo jednocześnie kontrolować przebieg meczu, grać intensywnie i agresywnie, a przy tym nie stać się nudną drużyną. To wymaga odpowiedniego przygotowania" – powiedział w rozmowie z "Movistar Plus+".
Portugalczyk miał szczególne powody do zadowolenia. Po raz pierwszy rozegrał pełne 90 minut w barwach Realu Madryt i zdobył premierową bramkę dla nowego zespołu.
"Bardzo się cieszę ze zwycięstwa i pierwszego gola w tej koszulce. To był trudny mecz. W drugiej połowie zaprezentowaliśmy się lepiej niż w pierwszej. Przed przerwą pozwoliliśmy rywalom na zbyt wiele, a Thibaut odegrał kluczową rolę" – podkreślił.
Silva zaznaczył również, że Real stopniowo nabiera rozpędu, ale najważniejsze wyzwania dopiero przed nim.
"Widzę, że drużyna jest pewna siebie i cały czas się rozwija. Z każdym meczem wyglądamy coraz lepiej, ale to dopiero początek sezonu. Musimy regularnie wygrywać, żeby w ostatnich trzech czy czterech miesiącach rozgrywek walczyć o trofea. Tego właśnie wymaga się w tym klubie" – stwierdził.
Pomocnik nie przywiązuje natomiast szczególnej wagi do tego, czy rozpoczyna spotkania w podstawowym składzie. Zapewnił, że niezależnie od decyzji José Mourinho pozostaje do dyspozycji szkoleniowca.
"Cały czas ciężko pracuję. Jestem gotowy pomagać tej drużynie niezależnie od tego, czy dostanę minutę, pięć, dziesięć czy dziewięćdziesiąt. Kiedy trener uzna, że mnie potrzebuje, będę gotowy" – zadeklarował.
W rozmowie z klubowymi mediami Silva zwrócił również uwagę na znaczenie szerokiej kadry i dobrej atmosfery w szatni.
"Żeby drużyna dobrze funkcjonowała, potrzeba więcej niż dwóch czy trzech zawodników. Każdy musi czuć, że może mieć wpływ na wynik. U nas dotyczy to zarówno tych, którzy grają regularnie, jak i tych, którzy dostają mniej minut. Atmosfera jest bardzo dobra, cały czas pracujemy i zmierzamy we właściwym kierunku" – ocenił.
Na koniec Portugalczyk odniósł się do zbliżającego się El Clásico z Barceloną, podkreślając znaczenie bezpośredniego starcia w kontekście ligowej tabeli.
"To bardzo ważny mecz, nie ma co tego ukrywać. Po nim różnica punktów może wynosić trzy, sześć albo dziewięć. Musimy podejść do tego spotkania z ogromną determinacją i zrobić wszystko, żeby wygrać. Sezon dopiero się rozpoczął, ale te punkty mają dla nas duże znaczenie" – podsumował Bernardo Silva.
