Kanonierzy awansowali dalej dzięki późnej bramce Kaia Havertza w stolicy Portugalii w zeszłym tygodniu, wygrywając w dwumeczu 1:0.
Arsenal, który nigdy nie zdobył Ligi Mistrzów, w poprzednim sezonie odpadł w półfinale z późniejszym triumfatorem, Paris Saint-Germain.
Teraz w półfinale zmierzy się z Atletico Madryt, a w ewentualnym finale w Budapeszcie, w przyszłym miesiącu, może trafić na PSG lub Bayern Monachium.
"Awans do dwóch półfinałów z rzędu to niesamowite osiągnięcie tej drużyny", powiedział Rice w rozmowie z TNT Sports.
"Teraz chcemy zajść dalej niż rok temu i awansować do finału" – dodał.
Bezbramkowy remis na Emirates nie był jednak najlepszym przygotowaniem dla zespołu Mikela Artety przed możliwym decydującym meczem o tytuł Premier League na wyjeździe z Manchesterem City w niedzielę.
Arsenal wygrał tylko jedno z ostatnich pięciu spotkań we wszystkich rozgrywkach, a w tej serii znalazła się porażka w finale Pucharu Ligi z City oraz odpadnięcie z Pucharu Anglii po meczu z Southampton.
"Tylko pozytywne nastawienie. Kogo obchodzi, co myślą inni. Liczy się to, co myśli ta drużyna, co myśli trener, a jesteśmy w kolejnym półfinale. Jestem bardzo zadowolony" – podkreślił Declan Rice.
City traci do Arsenalu sześć punktów w tabeli, ale ma jeden mecz rozegrany mniej od lidera i przewagę własnego stadionu w bezpośrednim starciu w ten weekend.
"Nasz bilans w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach jest niesamowity", powiedział Rice.
________________
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
