Przejdź do głównej treści

Rumuńskie media o meczu w Warszawie: upokorzenie i blamaż, kryzys się nasila

Rumuńskie media o meczu w Warszawie: upokorzenie i blamaż, kryzys się nasila
Rumuńskie media o meczu w Warszawie: upokorzenie i blamaż, kryzys się nasilaIwanczuk/NurPhoto / Shutterstock Editorial / Profimedia

Piątkowa porażka 0:6 z Polską w meczu piłkarskiej Ligi Narodów określana jest przez rumuńskie media jako "historyczna" i "wstydliwa", a gazety i portale piszą także o "blamażu" i "mrocznym wieczorze w Warszawie".

Eksperci oceniają zgodnie, że posada selekcjonera kadry Gheorghe Hagiego wisi na włosku i tylko cud może uchronić go przed dymisją.

Reporterzy stacji telewizyjnej Digi Sport prześcigają się w krytycznych i niekiedy złośliwych komentarzach pod adresem pracy sztabu i Hagiego, który w tym roku objął stery rumuńskiej kadry.

Odnotowują liczne pokrzykiwania selekcjonera na sędziów podczas piątkowego meczu oraz fakt, że początkowe poirytowanie trenera zamieniało się – wraz ze stratą kolejnych goli – w bezsilność.

Stacja cytuje byłych reprezentantów Rumunii Gavrila Balinta i Florina Pruneę, dawnych kolegów Hagiego z kadry z lat 80 i 90, którzy zasugerowali mu, aby podał się do dymisji po zaplanowanym na poniedziałek meczu ze Szwecją.

"Na jego miejscu w ogóle bym nie podejmował się funkcji trenera reprezentacji" – powiedział Prunea, który wskazał, że kadra narodowa jest obecnie w głębokim kryzysie i potrzebne są pilne działania uzdrawiające rumuński futbol.

"Znam Hagiego i nie sądzę, aby chciał dalej kierować reprezentacją" – ocenił były bramkarz rumuńskiej reprezentacji.

Z kolei Balint zaapelował do selekcjonera, aby po trzech porażkach z rzędu w Lidze Narodów "dał już sobie spokój". Zaznaczył przy tym jednak, że "Dywizja B to nie miejsce dla nas. Na naszym poziomie jest obecnie dywizja C".

"Gazeta Sporturilor" nazwała porażkę w Warszawie "historycznym upokorzeniem" i przypomniała, że to najwyższa przegrana reprezentacji Rumunii od 1967 roku, kiedy uległa Szwajcarii 1:7.

Sportowy dziennik z Bukaresztu, choć krytykuje postawę rumuńskich piłkarzy, to próbuje dostrzegać też pozytywy, głównie dotyczące pierwszej połowy spotkania, kiedy do 20. minuty goście przeprowadzili trzy groźne ataki, które mogły zmienić przebieg meczu.

Z kolei telewizja Antena 1 uważa, że szwajcarski arbiter spotkania Urs Schnyder swoją decyzją z 22. minuty meczu, kiedy ukarał czerwoną kartką Radu Dragusina za faul na Robercie Lewandowskim w polu karnym, znacząco zmienił przebieg rywalizacji.

Bukareszteńska stacja zwróciła uwagę, że usunięcie z boiska Dragusina było zbyt pochopne oraz przyczyniło się w sposób decydujący do wysokiej porażki Rumunów.

Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach

Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

Jak włączyć te powiadomienia?

Nowe powiadomienia o artykułach tematycznych
Nowe powiadomienia o artykułach tematycznychFlashscore
Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen