Z zaledwie jedną porażką w ostatnich 18 meczach reprezentacja Norwegii przygotowuje się teraz do piątkowego starcia z Francją, aktualnym wicemistrzem świata, w Bostonie. Mecz ten zadecyduje o tym, kto awansuje do dalszej fazy jako lider grupy I.
Pomimo doskonałych wyników Haaland apelował o ostrożność, aby uniknąć nadmiernego entuzjazmu po oszałamiającym początku drużyny w jej pierwszym udziale w mistrzostwach świata od 1998 roku.
"Zakwalifikowanie się po raz pierwszy od 28 lat i wyjście z fazy grupowej – powiedziałbym, że jest to realne. Wygranie mistrzostw świata – absolutnie nie” – stwierdził Haaland w pragmatyczny sposób.
"Mamy teraz na koncie 12 zwycięstw z rzędu w oficjalnych meczach. Jestem częścią czegoś wyjątkowego, tworzymy historię i jestem bardzo dumny z tego, że jestem Norwegiem”.
W klasyfikacji strzelców turnieju gwiazda Manchesteru City zajmuje ex aequo drugie miejsce z Kylianem Mbappé – obaj mają na koncie po cztery bramki, o jedną mniej niż Lionel Messi. Argentyński mistrz, który do tej pory strzelił wszystkie pięć bramek dla Albiceleste, umocnił swoją pozycję jako najlepszy strzelec w historii mistrzostw świata, osiągając liczbę 18 bramek.
Z kolei Haaland zwiększył swój dorobek w reprezentacji do imponujących 59 bramek w 52 meczach.
"Uważam, że strzelanie bramek to moja specjalność” – stwierdził napastnik. "To jak z każdą inną rzeczą: po prostu jestem w tym bardzo dobry i mam sporo szczęścia. Nie potrafię dokładnie wyjaśnić, co robię, to po prostu się dzieje”.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
