Nawet FIFA pomyliła to miasteczko z Republiką Zielonego Przylądka. Tu Vozinha "pije za darmo"

Cabo Verde, brazylijskie miasto liczące jedenaście tysięcy mieszkańców, położone w południowej części stanu Minas Gerais
Cabo Verde, brazylijskie miasto liczące jedenaście tysięcy mieszkańców, położone w południowej części stanu Minas GeraisFlashscore/EPTV

Brazylijska tradycja malowania ulic i chodników flagą oraz barwami narodowymi zyskała nowe odcienie w miasteczku na południu kraju. Ponieważ nazywa się Cabo Verde (Zielony Przylądek), kibicuje się tu dwóm reprezentacjom podczas mundialu 2026. I nawet FIFA nie wiedziała, które Cabo Verde pokazać kibicom.

Poza Republiką Zielonego Przylądka (RZP) nie ma na świecie miejsca, które kibicowałoby "Niebieskim Rekinom" bardziej niż brazylijskie miasteczko o 11 tysiącach mieszkańców, noszące tę samą nazwę co kraj z zachodniego wybrzeża Afryki. Potwierdzają to mieszkańcy, handlowcy, nauczyciele i burmistrz miasta, z którymi rozmawiała agencja LUSA w ostatnich dniach.

Żyją oni w tropikalnym klimacie, otoczeni górami i plantacjami kawy, więc do rekinów mają daleko, ale więź jest silna. Tak silna, że Kabowerdyjczycy zaczęli już nazywać w mediach społecznościowych mieszkańców Cabo Verde z Brazylii swoimi „kuzynami”, po tym jak udało się zatrzymać Hiszpanię w debiucie na mundialu 2026.

Malowanie flagi kraju oddalonego o 4755 km

W szkołach publicznych lokalne władze zachęcają dzieci i młodzież do poznawania kraju RZP, a także do dekorowania szkół barwami i flagami tej atlantyckiej wyspy.  

"Malowanie ulicy było bardzo ciekawe i angażujące. Wzięło w nim udział wiele dzieci, młodzieży i dorosłych” – opisuje nauczycielka Silvia Marina da Silva, 45 lat.

Jak mówi, atmosfera i entuzjazm w szkole "jeszcze wzrosły po świetnym występie drużyny na boisku", która przeszła do historii utrzymując remis w obliczu ataków Hiszpanii w debiucie.

Właścicielka baru w centrum miasta, 38-letnia Laís Podestá zainstalowała ogromny ekran, by transmitować mecze na placu przed swoim lokalem podczas spotkań reprezentacji Brazylii i Cabo Verde. Jak opowiada, ruch klientów i dzieci, które zapełniły bar, zaczął się tuż przed mundialem 2026 – gdy mieszkańcy zamknęli główną ulicę miasta na początku miesiąca, by wspólnie z trzydziestką dzieci ją pomalować.  

"Podczas tego malowania umieściliśmy flagę Cabo Verde, flagę Brazylii oraz symbole, takie jak piłka, gol, canarinho (maskotka reprezentacji Brazylii)" – opisała.

Kilka kilometrów dalej także mama małego Murilo Dias Feliu, pięcioletniego chłopca, zebrała rodzinę i dzieci, by wspólnie malować chodnik.

"Radość zaczęła się, gdy reprezentacja Cabo Verde zakwalifikowała się na mundial” – wspomina Ana Karolina Dias, 40 lat. "I od razu wszyscy się podekscytowaliśmy: ‘patrzcie, Cabo Verde na mundialu! Cabo Verde na mundialu!" – powtarza okrzyk radości.

"Ten remis z Hiszpanią, smakujący jak zwycięstwo, sprawił, że byliśmy jeszcze szczęśliwsi. Komentowałam każdą publikację w mediach społecznościowych o reprezentacji Cabo Verde, nazywając piłkarzy kuzynami, kuzynami-bliźniakami" – opowiada, śmiejąc się, że wielu Kabowerdyjczyków zaczęło z nią rozmawiać, a ona sama nauczyła się nowych wyrażeń podczas tych rozmów.

Vozinha? Pije za darmo!

Przed kolejnym meczem z Urugwajem Karolina i jej rodzina miała nadzieję, że drużyna prowadzona przez trenera Pedro Leitão Brito "Bubistę" strzeli pierwszego gola, co byłoby świętowane jeszcze huczniej. "Mamy nadzieję, że reprezentacja pójdzie dalej w turnieju. Może uda się strzelić gola Urugwajowi albo znów zremisować? Wyobrażacie sobie? Jeśli awansują, burmistrz będzie musiał ogłosić święto” – żartuje.

Rozmowa była prowadzona przed spotkaniem, ale marzenie się spełniło: Cabo Verde zdobyło dwa gole i zremisowało z Urugwajem.

Niezależnie od wyników w kolejnych meczach, właścicielka baru Laís Podestá skierowała zaproszenie do bramkarza RZP. "Vozinha to światowy idol, tutaj w mieście jeszcze bardziej! Jeśli przyjedzie do Cabo Verde, ma darmowe drinki w moim barze" – zadeklarowała.

FIFA pomyliła Cabo Verde z... Cabo Verde

Mimo tej samej nazwy, oba Cabo Verde to dwa zupełnie różne miejsca, począwszy od turystycznych plaż wysp na Atlantyku, które kontrastują z sielskim miasteczkiem otoczonym górami i plantacjami kawy. Jak większość górskich miejscowości w Minas Gerais, Cabo Verde ma typową atmosferę regionu: szeroka aleja w centrum prowadzi do kościoła, a na dużym placu wszyscy znają się nawzajem.

Mimo to FIFA popełniła błąd na mapie Mundialu 2026 w Dallas w Stanach Zjednoczonych, umieszczając znacznik Cabo Verde w samym sercu Brazylii, co skłoniło władze Cabo Verde do żartów i opublikowania na oficjalnym profilu na Instagramie wpisu z napisem "Spokojnie, FIFA".

Z wpadki śmiali się też kibice w miastach-gospodarzach, ponieważ na mapach w przestrzeni publicznej faktycznie wskazano miejscowość Cabo Verde, a nie faktyczne państwo afrykańskie.

Dla ambasadora Republiki w Brazylii, José Pedro Máximo Chantre D’Oliveira, błąd FIFA nie umniejsza poczucia dumy, które Kabowerdyjczycy noszą w sercu.

"Błąd FIFA jest normalny i jesteśmy przyzwyczajeni do życia z naszą rzeczywistością małego kraju pod względem powierzchni i liczby ludności. Za to dusza jest ogromna” – powiedział agencji LUSA. To uczucie, jak podkreśla, dotyczy kraju, który "jest mrówką z duszą słonia", szczególnie akcentując słowo dusza.

Mocniejsze "więzi atlantyckich narodów"

Ambasador przypomina, że mieszkańcy miasteczka śledzą drogę reprezentacji od 30 października 2024 roku, kiedy to złożył oficjalną wizytę burmistrzowi i miastu w Minas Gerais, zacieśniając od tego czasu relacje. "W tej chwili bardzo się cieszymy, że możemy zwiększać radość naszych braci z Minas Gerais i Brazylijczyków w ogóle. Święto narodu kabowerdyjskiego przeżywane przez mieszkańców Cabo Verde w Minas Gerais wzmacnia nasze poczucie braterstwa" – mówi.

Ambasador szacuje, że obecnie w Brazylii mieszka około sześciu tysięcy Kabowerdyjczyków i ich potomków, a w czasie mundialu społeczności rozsiane po całym kraju świętują razem. "Kabowerdyjczycy i Brazylijczycy – historia i kultura połączyły nas od zarania dziejów, a teraz futbol umacnia i promuje te więzi dwóch atlantyckich, bratnich narodów" – zauważył.

Burmistrz miasta Cabo Verde, Cláudio Antônio Palma, przypomina, że wizyta ambasadora w regionie faktycznie wzmocniła więź między obiema kulturami. Claudinho, jak jest znany, podkreśla pracę nauczycieli w szkołach na rzecz promowania kraju o tej samej nazwie, a także zaangażowanie mieszkańców w malowanie ulic przy wsparciu lokalnych władz.

"Najciekawsze w tym wszystkim są dzieci, które są bardzo podekscytowane widząc nazwę Cabo Verde (w mediach, w telewizji) i są ciekawe historii oraz geografii tego kraju" – opisał. "Cieszymy się z pierwszego meczu, w końcu to Cabo Verde, mówimy tym samym językiem, jesteśmy tak bliscy" – zadeklarował, obiecując, że lokalne władze zorganizują ogromny ekran na głównym placu miasta, by transmitować wszystkie mecze Tubarones Azuis.

Mundial 2026

Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 odbędą się w dniach od 11 czerwca do 19 lipca w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W turnieju weźmie udział 48 reprezentacji narodowych, a mecze będą rozgrywane na 16 nowoczesnych stadionach. Tytuł broni Argentyna. Polska nie zakwalifikowała się do mundialu.

Harmonogram i godziny meczówTabele grupoweSkłady drużyn na MŚGwiazdy, których zabraknie na MŚTypy i kursy

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen